Piękna pogoda, trochę śmierdzące powietrze i kilka kilometrów zalodzonej drogi łączącej Drogoradz z Trzebieżą. Nad Zalewem sporo spacerowiczów - nie ma się co dziwić. Dzień był naprawdę ładny. A ja obtłukłem się trochę w lesie, ale fakt faktem - ciężko było zachować równowagę nie tylko na rowerze, ale nawet na nogach.
Komentarze (11)
Trzeba unikać dróg gruntowych bo większości oblodzone
Wybrałem teź kierunek północny tylko po asfalcie i szosą w lesie lodowisko ale widzę tobie niestraszne lody , koleiny ja narazie do lasu się nie zapuszczam
No widzisz, a ja całkiem niedawno też biegłem, nawet nie było zimy i lodu, ale się potknąłem i rozdarłem prawie nowe spodnie. Bilans wychodzi na zero ;)))
Dawno, dawno ... temu , mój kolega pożyczył od drugiego kolegi płytę Jimi Hendrix-a. Biegł z nią (była zima i lud) potknął się , poobijał , głowa rozcięta ale płyta nie ruszona !!! :)