Pęknięta obręcz
Nowa obręcz już jest. Czeka na założenie.


Ewidentnie źle odczytałem. Zwracam honor obręczy :)
Trollking 20:19 czwartek, 4 maja 2017
Troll, nie wiem czy Ty dobrze doczytałeś - padła po pięćdziesięciu tysiącach. Moim zdaniem całkiem niezły wynik. A co do tarczówek - zbliża się remont generalny, ale i tym razem pozostanę przy "fałkach" ;)
michuss 21:14 środa, 3 maja 2017
Nieskromnie powiem że to przykład wyższości hamulców tarczowych nad klasycznymi .
Jurek57 19:22 środa, 3 maja 2017
O kurde.... to pobiło nawet moje szprychy, które sztuk dwie padły w kole po jakichś ośmiu tysiącach... Reklamuj to, dadzą Ci nowe. Z ciekawości - jakiej marki te obręcze?
Trollking 19:16 środa, 3 maja 2017
To prawda. Raz, że blisko (chociaż i tak nie obyło się bez 3 km marszu). I dwa, że podczas powolnego toczenia się. Pomyślcie jaka to może być niebezpieczna awaria przy zjeździe 50 km/h z sakwami "na plecach"...
michuss 19:00 środa, 3 maja 2017
Miałeś szczęście że gleby nie było bo na twardym z defektem to różnie bywa.
strus 15:28 środa, 3 maja 2017
Dobrze, że blisko, a nie w trasie.
yurek55 14:53 środa, 3 maja 2017