Po pracy nieco okrężną drogą. W Zbychowie postój na klasycznego "kalipsiaka". Te lody wróciły ponoć po dłuższej nieobecności. Pamiętam je jeszcze z czasów, gdy miałem lat "naście". Niestety - albo są inaczej produkowane, albo już dzisiaj tak nie smakują jak wtedy... :(
Komentarze (5)
Ciekawe czy to te same calypso, z gdańskiego Lodmora? Jak myślisz? Bo ja je kojarzę zawsze w formie takiej kostki w srebrzystym opakowaniu i dwóch smakach: śmietankowym lub czekoladowym :)
Potwierdzam wiadomość Kuby - wczoraj swobodnie przejechałem przez most Cłowy nie mniej jednak potem, już na Trasie Zamkowej, miałem problemy ze znalezieniem właściwej drogi a wszystko przez nieustające prace remontowe.