Najpierw z Pauliną, wyjazd, na który ustawialiśmy się od dawna i w końcu się udało. Moja dzisiejsza partnerka na rower wsiadła po ponad rocznej przerwie i całkiem żwawym tempem, bez żadnego narzekania machnęła 31 km z Redy do Rewy i z powrotem. Myślałem, że będę przewodnikiem po zupełnie nowych drogach, ale nie dane mi było. Co robić? Miejscowa, wszystko zna... ;)
Po tej świątecznej wycieczce zataczam jeszcze pólkole przez Puszczę Darżlubską, w tym przez owiane ponurą historią Lasy Piaśnickie, czyli nieco mniej beztroskie klimaty.
strus - pierwszy, który skupił się na grobach. Szacun ;)
To pomnik i kaplica zlokalizowana w Piaśnickim Lesie. W 1939, począwszy pd października, a skończywszy na pierwszych m-cach 1940 hitlerowcy wymordowali w zależności od źródeł od 12 do 14 tysięcy ludzi! Wpisz w Google "Piaśnica" jeżeli jesteś zainteresowany zgłębieniem tematu...
Z przyjemnością oglądam zdjęcia z Twoich wycieczek, bo pochodzą z terenów, których nie znam. Towarzystwo dziewczyny na trasie - wypada mi tylko zazdrościć.