m i c h u s s

avatar Na BSach przebyłem 133994.92 km z prędkością średnią 21.52 km/h.
Więcej o mnie.




Follow me on Strava




button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 69.60km
  • Teren 22.30km
  • Czas 03:41
  • VAVG 18.90km/h
  • VMAX 47.30km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 1898kcal
  • Podjazdy 639m
  • Sprzęt Author Airline
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jesień na Kaszubach

Niedziela, 15 października 2017 • dodano: 15.10.2017 | Komentarze 9

MAPA

A dzisiaj całkiem odwrotnie jak wczoraj. Piękna, słoneczna pogoda. Grzechem byłoby siedzieć w domu, więc postanowiłem nie grzeszyć. Tym razem wybór padł na kierunek południe i na dawno nie odwiedzoną drogę przez Dolinę Łeby, którą podjeżdża się od Paraszyna aż po położony niemal 100 metrów wyżej Osiek. Rzeka też zalicza pokaźny spadek na tym odcinku, ale nie aż taki.

Do Paraszyna dość oryginalnie - przez Luzino, a potem przez lasy. Potem standardowo. W Tłuczewie zastanawiam się czy jechać na skróty do Strzepcza, czy nadłożyć trochę kilometrów i pojechać "górą", przez Linię i Głodnicę. W końcu wybieram wariant nr 2. Finalnie i tak dojeżdżam do Strzepcza, z którego przez las, gruntówką przez Dargolewo dobijam do Tępcza. Końcówka starym zwyczajem: Luzino i Robakowo, gdzie w las na Gościcino. Jednak po drodze odbijam w jedną z przesiek i tym sposobem dojeżdżam i zaliczam ulicę Gwiezdną. Na koniec przejazd przez owianą złą sławą (przynajmniej w czasach mojego dzieciństwa) Kolonię Gościcino - szereg fabrycznych (tu jest duża fabryka mebli), ceglanych kiedyś, dzisiaj niestety już w większości zastyropianowanych budynków. Obyło się bez przygód, choć przyznam, że jako kilkunastolatek przeżyłem tu chwilę grozy jako potwierdzenie złej opinii tego miejsca :)

1) Stacja Strzebielino Morskie. Dzisiaj nie ma istotnego znaczenia w sieci PKP - czasami mijają się tu pociągi pasażerskie, bo linia 202 Gdańsk-Stargard od Wejherowa aż po Runowo Pomorskie ma tylko jeden tor. Jednak przed wojną było inaczej - zatrzymywały się tu wszystkie pociągi, w tym dalekobieżne "pośpiechy" do Berlina. A to dlatego, że była to, obok położonego kilka km dalej, Bożegopola Wielkiego stacja graniczna.


2) Te dwa psy pilnują dworku w Paraszynie, wokół którego widać jakieś oznaki życia i nie mam tu na myśli jedynie tych dwóch stworzeń. Zresztą piesek po prawej był bardzo nerwowy i groźnie szczekał. Sytuacja się całkiem zmieniła, gdy sięgnąłem do tylnej kieszonki po telefon, który musiałem odwinąć z zabezpieczenia przed wilgocią - zaczął się oblizywać, usiadł, przekrzywiał głowę i merdał ogonem. Drugi też spuścił z tonu. Niestety, nie miałem nic czym móglbym je poczęstować.


3) Wspaniały, kilkusetletni dąb przy głównym skrzyżowaniu Paraszyna. Po przeciwnej stronie stoi drugi, podobny.

4) Jeszcze rzut oka na niszczejący, osiemnastowieczny dwór przez szparę w płocie. Jeżeli ktoś jest zainteresowany informacjami odsyłam do wątku na Pomorskim Forum Eksploracyjnym.


5) Malownicza droga przez Dolinę Łeby - początkowo dość płaska, potem wspina się coraz wyżej. Kulminacją jest podjazd do wsi Osiek lub, jeżeli przeoczymy po drodze skręt w lewo, Łówcz Górny.


6) Przed samym Osiekiem wyjeżdża się z lasu na łąki i pastwiska.


7) Wzdłuż rzeki, po obu jej stronach, rozciąga się poligon Strzepcz-Tłuczewo. 10 lat temu nie miałem skrupułów i zdarzało się mi wjeżdżać na jego teren. Raz nawet z dziewczyną zabłądziliśmy w taki sposób, że ewakuowaliśmy się główną bramą, przy osłupiałym wartowniku, który na nasz widok nie zdołał wyartykułować choć jednego słowa! :) Dzisiaj, pomny historii znajomych z BSa z poligonu w Nadarzycach już bym się na to nie odważył.


8) Jesienna droga z Dargolewa do Tępcza. Ten kawałek pokonywałem tydzień temu, ale nie było tu jeszcze wtedy tak kolorowo. Dzisiaj szkoda byłoby tego nie uwiecznić :)


9) Kolonia domków fabrycznych w Gościcinie. Już tylko nieliczne wyglądają tak jak zaraz po wybudowaniu.

Kategoria wycieczka



Komentarze
jotwu
| 19:02 czwartek, 2 listopada 2017 | linkuj Po długiej przerwie zaglądnąłem do "emigranta" z ziemi szczecińskiej a tu taki sympatyczny wpis z czasów kiedy darzyła nas swoimi urokami złota polska jesień która niestety została już tylko na zdjęciach i wspomnieniach, takich jak Twój uroczy wpis.
mors
| 10:37 wtorek, 17 października 2017 | linkuj Jak sie dobrze postarac, to mozna znalezc zadupia nie gorsze niz w lubuskim. A nawet gorsze. ;))
michuss
| 19:54 poniedziałek, 16 października 2017 | linkuj Tak jest! ;)))
Trendix
| 19:53 poniedziałek, 16 października 2017 | linkuj Na drugi raz Michał miej przy sobie coś dla piesków :)
michuss
| 07:45 poniedziałek, 16 października 2017 | linkuj strus, przykro mi.

Troll - :)))
Trollking
| 20:29 niedziela, 15 października 2017 | linkuj Pieski widać przekupne. Nasze, narodowe :)
strus
| 20:25 niedziela, 15 października 2017 | linkuj Widzę na zdjęciach i czytam w opisie że pogoda ci sprzyjała ja niestety nawet jednego promyka słońca nie widziałem
michuss
| 19:26 niedziela, 15 października 2017 | linkuj Są takie plany. W "najuboższych" koncepcjach przewidują długie mijanki, by pociągi mogły się mijać w biegu, w najlepszych - drugi tor na całej długości. Oby jak najszybciej. Ruch się cały czas zwiększa, pociągi jeżdżą zapchane, a teraz wystarczy, że jeden ma "obsuwę" i wszystko wariuje...
putin
| 19:15 niedziela, 15 października 2017 | linkuj Drugi tor mogliby przynajmniej do Słupska dociągnąć. Wstyd, że cały czas 1 tor, a trasa nie jest jakaś podrzędna.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!