Nad Otalżyno

Sobota, 25 listopada 2017 · Komentarze(5)
Kategoria wycieczka
MAPA

Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do jeżdżenia po gminie Szemud. Sam nie wiem dlaczego, to bardzo ładna okolica. Dziś najpierw wspiąłem się pod Częstkowo jadąc od samego Gowina - tam, z małymi przerwami, jest niemal cały czas do góry. Potem postanowiłem sprawdzić skrót do Donimierza - kiedyś, dawno temu, w dodatku samochodem dojechałem tam jakoś od drogi Częstkowo - Szemud. Dziś pojechałem na pewno inaczej, samochodem byłoby ciężko przejechać. Ale mi się podobało, fajny skrócik, choć nieco błotnisty, przez las. Potem niepotrzebnie władowałem się w zarośniętą, łąkową drogę. Myślałem, że w ten sposób ominę gospodarstwo, które majaczyło na końcu wygodnej szutrówki. Potem okazało się, że jedna i druga droga omijały podwórko, prowadząc między fajnymi, starymi płotami z drewnianych sztachet.

W Donimierzu dopada mnie deszcz. I, niestety, towarzyszył mi bez chwili przerwy do samego końca. Ja jednak "klepnąłem" brzeg całkiem dużego Jeziora Otalżyno. Potem skierowałem się przyjemną, szeroką, szutrową drogą do Pomieczyna, skąd ewakuowałem się przy pomocy DW do Łebna. Tutaj ponownie zjechałem z asfaltu i przez leśny skrót dojechałem do Smażyna - przeciąłem szosę Wejherowo - Linia i zatrzymałem się w sklepiku po colę. Potem stromy, o Jezu, jak bardzo stromy podjazd pod kościół i cmentarz, a dalej, jak przed kilkoma tygodniami, aż do Wyszecina przez pola. W Wyszecinie zjeżdżam dostrzeżoną ostatnio na mapie w etrexie tajemniczą drogą, która doprowadziła mnie do Barłomina.

Potem kolejny debiut dzisiejszego dnia, czyli dość zniszczona, polna droga doprowadzająca aż do lasku pod Sychowem, do wspomnianej już drogi Wejherowo - Linia. Tutaj zamknąłem kółko i dalej, po śladzie, udałem się zapiaszczony i mokry do chaty. Bardzo fajny wypad. A jak pięknie musiało by być przy słonecznej pogodzie.








Komentarze (5)

Martwię się, że ten deszcz jutro dojdzie do nas i skończy się moje rumakowanie.

yurek55 23:00 sobota, 25 listopada 2017

Jest asfalt, jest błocko, są jeziora. Prawie jak Wielkopolska :) Tylko przewyższenia jakby ciut większe :)

Trollking 22:38 sobota, 25 listopada 2017

Szemud odwiedziłem 21 października podczas 54 Harpagana

Darecki 19:48 sobota, 25 listopada 2017

Też czasem jak pojadę gdzieś skrótem (nieznanym i nie sprawdzonym) to mi potem to bokiem wychodzi :D

Katana1978 19:26 sobota, 25 listopada 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!