Świątecznie po Darżlubskiej

Poniedziałek, 25 grudnia 2017 · Komentarze(4)
Kategoria wycieczka
Ostatnie km w tym roku. Pogoda syfna - mżawka, wiatr, zimno. Do tego zniszczony napęd, ledwo jechałem, szczególnie pod wiatr. No i starte do cna hamulce... Na sam koniec podjechałem na myjkę i wymyłem czerwonego. Jaki będzie jego dalszy los - zobaczymy :)


Komentarze (4)

No nie porzucaj staruszka Michał :)

Trendix 23:56 sobota, 6 stycznia 2018

Czyżby nowy koń w stajni ma się pojawić?

strus 18:49 sobota, 6 stycznia 2018

U mnie stan roweru podobny... Ostatnio jak zacząłem czyścić to się bałem, że coś na wyskoczy z tego błota :)

Trollking 16:43 czwartek, 4 stycznia 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!