DPPD
Czwartek, 1 lutego 2018
· Komentarze(3)
Kategoria komunikacyjnie
Rano po raz pierwszy, z lekką obawą, zostawiałem Mariana przypiętego
pod lidlem. Ale ulock solidny, potężny, a zakupy jakoś zrobić trzeba.
Wyraźnie zimniej niż wczoraj.
Potem powrót z pracy pierwszy raz przy pętli Turkusowa, która jest już węzłem przesiadkowym tramwajowo-autobusowym. A na koniec, po drugiej pracy przejazd przez Dąbie. Znowu do lidla, ale tego trochę bardziej oddalonego od domu. Wieczór taki przyjemny, że szkoda byłoby jechać najkrótszą trasą. Znów dzisiaj wspinałem się Sąsiedzką.
Potem powrót z pracy pierwszy raz przy pętli Turkusowa, która jest już węzłem przesiadkowym tramwajowo-autobusowym. A na koniec, po drugiej pracy przejazd przez Dąbie. Znowu do lidla, ale tego trochę bardziej oddalonego od domu. Wieczór taki przyjemny, że szkoda byłoby jechać najkrótszą trasą. Znów dzisiaj wspinałem się Sąsiedzką.









