DPP-Dąbie-Panorama-D

Środa, 7 marca 2018 · Komentarze(7)
Kategoria komunikacyjnie
Żal brać rower w ten pogodowy syf. Od rana padał mokry śnieg, temperatura -1 oznaczała tylko tyle, że za kilka godzin to wszystko zacznie się topić. I tak było - po południu jazda w mokrej brei, strasznym syfie na zaniedbanej DDRce Prawo-Lewo. Natomiast rano, na Zaleskich Łęgach scenaria iście bajkowa. Rower dojechał do pracy cały w śniegu, ja się zdołałem otrzepać w czasie jazdy ;)

Powrót dość szybki, bez oglądania się na ten mokry gnój. W końcu do czego jest rower jak nie do jeżdżenia? Do domu zawijam z wjazdem na rondo przy Panoramie. Dodam, że przy Moście Pionierów trafiłem na wyznawcę mojego motto na drogę powrotną, tyle, że nie na rowerze, a w BMW, wywróconym na dach...







Komentarze (7)

Albo, co gorsza, w skrzela :P

michuss 23:04 sobota, 10 marca 2018

Płuca zamieniają tam się w oskrzela :)

Trollking 18:45 piątek, 9 marca 2018

W Krakowie to chyba strach nabrać więcej powietrza w płuca? Ale i u nas normy przekroczone pięciokrotnie którejś z substancji... :/

michuss 22:07 czwartek, 8 marca 2018

A ja akurat byłem w Krakowie i jakby inny świat. Tylko widoczność podobna :)

Trollking 18:45 czwartek, 8 marca 2018

To te podmokłe lasy na Międzyodrzu. Przez nie prowadzi przejazd ulicą księżnej Anny łączącą most w Podjuchach na Regalicy z rejonem Basenu Górniczego.

michuss 12:44 czwartek, 8 marca 2018

a gdzie te Zaleskie Łegi ?

tunislawa 12:39 czwartek, 8 marca 2018

śnieżna breja a fuuuu

strus 09:31 czwartek, 8 marca 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!