Rano zawijasem przez rondo Hakena, a potem przez Sikorskiego. Zaraz
za Placem Kościuszki zrównuje się ze mną auto i miła Pani coś do mnie
mówi. Wyciągam słuchawki i słyszę... że mam za wysoko siodełko, bo za
mocno kołyszę biodrami. Mówię na to: "myśli pani?". "Nie myślę. Wiem".
Kurde, zabiła mi ćwieka, bo w ostatnich dniach myślałem raczej o tym, by
dać je lekko w górę... Hmm...
Potem z pracy do domu wpuścić hydraulika, a na koniec jeszcze kolejna
praca, to już ostatni tydzień takiego kieratu. Najwyższa pora.
Aha, po drodze do pracy rano zajechałem do Piekarni Reczyńskich -
tutaj jest najlepsze pieczywo w Szczecinie, a nawet, zastanawiał bym
się, czy nie w Polsce. Ja lepszego nie jadłem, a pisząc te słowa już mi
leci ślina na kolejne zakupy ;) Polecam solankę i rogala z makiem -
wspaniałe są :)
Komentarze (7)
Polecam, naprawdę warto, szczególnie dla rogala z makiem, solanki i razowego-żytniego.
Nigdy nie miałem poczucia kołysania biodrami, a ona mogła obserwować mnie krótką chwilę, gdy dość żwawo ruszałem ze świateł. Obniżyłem z pół centymetra, kolana nic nie bolą, na razie tak zostawię.
Troll, sądząc po „outficie” pani to jakaś sportsmenka. Będę częściej jeździł przez Plac Kościuszki i wypatrywał czerwonego swifta ;)