Do roboty przez Bukową
Środa, 21 marca 2018
· Komentarze(2)
Kategoria komunikacyjnie
Rano przejechałem się wreszcie Bukową. Cel oczywisty, gdy mieszka się
tak jak ja ;) Dotarłem do skrzyżowania z Drogą Górską, parę brzydkich
słów na k i j poleciało z moich ust na widok powalonych, pięknych,
pomnikowych buków. W dodatku po drodze mało mnie nie staranowała
ciężarówka do wywózki drewna. Nóż się w kieszeni otwiera. Mam wielką
nadzieję, że przyjdą takie czasy, że odpowiedzialni za ten stan rzeczy
zapłacą...
Potem postałem sobie ponad 10 minut na przejeździe w Dąbiu, a na koniec zameldowałem się punktulanie w pracy, z której to na koniec teleportowałem się do pracy nr 2, zahaczając po drodze o paczkomat. Tamże odebrałem dwie sztuki opon durano plus, które powędrują do Hanki. Trochę mnie przebojów kosztowało przewiezienie w rozsądny sposób tego ładunku, ale koniec końców udało się :)
Wieczorem czekało mnie "boksowanie" z tymi nieszczęsnymi oponami. Spędziłem trzy bite godziny, by założyć je na obręcze. Złamana jedna łyżka, palce wytarte do krwi, setki przekleństw, chęć wyrzucenia kół za okno, ale w końcu z pomocą płynu do mycia naczyń udało się je nasunąć na miejsce. Mam teraz nadzieję, że nieprędko będę musiał ściągać, ale ten typ ma raczej tak, że się nie przebija. I oby tak było ;)

Potem postałem sobie ponad 10 minut na przejeździe w Dąbiu, a na koniec zameldowałem się punktulanie w pracy, z której to na koniec teleportowałem się do pracy nr 2, zahaczając po drodze o paczkomat. Tamże odebrałem dwie sztuki opon durano plus, które powędrują do Hanki. Trochę mnie przebojów kosztowało przewiezienie w rozsądny sposób tego ładunku, ale koniec końców udało się :)
Wieczorem czekało mnie "boksowanie" z tymi nieszczęsnymi oponami. Spędziłem trzy bite godziny, by założyć je na obręcze. Złamana jedna łyżka, palce wytarte do krwi, setki przekleństw, chęć wyrzucenia kół za okno, ale w końcu z pomocą płynu do mycia naczyń udało się je nasunąć na miejsce. Mam teraz nadzieję, że nieprędko będę musiał ściągać, ale ten typ ma raczej tak, że się nie przebija. I oby tak było ;)










