DPD + krokusy i Bukowa
Pierwszy raz w tym roku bez czapki i rękawiczek, ale to po południu, bo rano nieprzyjemna mżawka...








Ładnie Ci wyszły krokusy :)
jotka 13:55 czwartek, 5 kwietnia 2018
Dobrze że krokusów nie wycinają :)
strus 19:52 środa, 4 kwietnia 2018
Jak wiesz w WLKP to samo... To nie leśnicy, to rzeźnicy.
Trollking 15:52 środa, 4 kwietnia 2018
leszczyk, wiem, że oni twierdzą, że prowadzą wzorcową gospodarkę, łącznie z tymi wycinkami w Puszczy Białowieskiej, które też są oczywiście wzorcowe. Problem w tym, że zupełnie im nie wierzę, tym bardziej, że jest cała masa ekspertów (nie będących pracownikami LP), którzy mają zdanie odmienne.
michuss 10:26 środa, 4 kwietnia 2018
A co do tego cięcia gdzie indziej... Aż chciałoby się zapytać gdzie w takim razie cięli? Bo teraz gdzie się nie ruszysz to wycinają. I to nie mam na myśli jakichś gospodarczych „plantacji”, tylko piękne, wiekowe drzewa. O Bukowej i Wkrzańskiej napisałeś. W lasach w okolicy Wejherowa, na Kaszubach to samo. Po drodze, z okien pociągu - też. Jedziesz na Chojnę: nowe, szutrowe „autostrady” prowadzące wgłąb lasów, żeby to wywozić. No, nie kupuję tych ich tłumaczeń :/
Sezon na foty krokusów uważam za otwary :-) Co do wycinki puszczy - pewien znajomy leśnik, nieprzychylny obecnej władzy 9gwoli wyjasnienia), twierdzi, że prowadzą wzorcową gospodarkę zrównowazonego rozwoju w skali europejskiej... Co znaczy, że skoro do tej pory Bukowa i Wkrzańska nie była rąbana, to rabali gdzie indziej i potem znowu sie gdzies przeniosą - a poręby mają być zalesione...
leszczyk 09:16 środa, 4 kwietnia 2018