Swobnica
Niedziela, 22 lipca 2018
· Komentarze(12)
Kategoria wycieczka
Jestem pod wielkim wrażeniem pierwszego kawałka rowerowej trasy z Gryfina do Siekierek. Dziś dojechałem do Stobnicy i z powrotem. Zapowiada się świetna atrakcja. Od Szczawna (nad Tywą, kilka km za Gryfinem) zaczyna się asfaltowa nitka prowadząca śladem dawnej linii kolejowej do Chwarstnicy i dalej do Bań. Czterokilometrowy fragment od Borzymia do Małego Borzymia jest szutrowy, więc szosówki raczej odpadają. Ale za to ten kawałek malowniczo wije się przez sosnowy las, raz w górę, raz w dół. Potem dociera się znów do asfaltowej drogi, która kawałek dalej łączy się ze starą drogą rowerową i jedziemy nią aż do Bań i potem do Swobnicy. Zajechałem do zamku, większych zmian nie zauważyłem.
Powrót, dla utrwalenia ;), tą samą drogą. Z tym, że w Chwarstnicy odbijam na Sobieradz i dalej, przez Gardno, gdzie natykam się na leżącą w rowie, pijaną rowerzystkę, która jednak chęć pomocy kwituje krótkim "spierdalajcie wszyscy" dojeżdżam do chlebowskiego McD. Tam obiad i szutrową drogą do Binówka przez Drogę Mazowiecką zajeżdżam do domu.
Nie mogę się doczekać skończenia tej inwestycji. Rajd do Siekierek - obowiązkowy.














