Upalny Trzebiatów

Sobota, 28 lipca 2018 · Komentarze(6)
Kategoria wycieczka
MAPA

Nieplanowany wolny weekend postanowiłem wykorzystać na wizytę u wujka w Trzebiatowie, do którego jeżdżę dość regularnie. Dość w tym wypadku oznacza poprzednią wizytę w końcu września 2017, kiedy to pojechałem do niego jeszcze z Bolszewa. I prawdę mówiąc tamta trasa licząca 220 km mniej mnie zmordowała niż ten wyjazd. Od początku było wiadomo, że będzie upalnie. Mi takie temperatury zbytnio nie przeszkadzają, ale długi dystans plus obfitość odcinków terenowych o kiepskiej nawierzchni zrobiły swoje. Po drodze wypiłem 5,5 litra płynów. Dużo jak na taką trasę, ale i z termometra nie schodziło nic niżej 27 stopni. Trochę sobie wydłużyłem drogę, dodałem parę lubianych (iglickie lasy) fragmentów, jestem zadowolony :)






















Komentarze (6)

Ale mnie zasłodziło od tego mleka w tubce - przez samo patrzenie na fotę :)
Uwielbiałam to kiedyś ...

Katana1978 18:23 niedziela, 5 sierpnia 2018

Kraina zapomniana przez Boga i ludzi, sądząc po drogach. :)

yurek55 16:08 wtorek, 31 lipca 2018

Drogi o nieciekawych nawierzchniach ale kilometraż w upał doskonały.

strus 13:59 wtorek, 31 lipca 2018

Dzięki :) ale wolno, za wolno, upał i tak wygrywa...

O, zdjęcia dodałeś!

Trollking 21:40 poniedziałek, 30 lipca 2018

Ale za to jak szybko Ty jeździsz ;)

michuss 21:08 poniedziałek, 30 lipca 2018

Podziwiam... ja ledwo swoje pięć dyszek w tym piekle wykręcam i mam dość :)

Trollking 20:35 poniedziałek, 30 lipca 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!