Upalny Trzebiatów
Sobota, 28 lipca 2018
· Komentarze(6)
Kategoria wycieczka
Nieplanowany wolny weekend postanowiłem wykorzystać na wizytę u wujka w Trzebiatowie, do którego jeżdżę dość regularnie. Dość w tym wypadku oznacza poprzednią wizytę w końcu września 2017, kiedy to pojechałem do niego jeszcze z Bolszewa. I prawdę mówiąc tamta trasa licząca 220 km mniej mnie zmordowała niż ten wyjazd. Od początku było wiadomo, że będzie upalnie. Mi takie temperatury zbytnio nie przeszkadzają, ale długi dystans plus obfitość odcinków terenowych o kiepskiej nawierzchni zrobiły swoje. Po drodze wypiłem 5,5 litra płynów. Dużo jak na taką trasę, ale i z termometra nie schodziło nic niżej 27 stopni. Trochę sobie wydłużyłem drogę, dodałem parę lubianych (iglickie lasy) fragmentów, jestem zadowolony :)




















