Powrót z Trzebiatowa
Niedziela, 29 lipca 2018
· Komentarze(5)
Kategoria wycieczka
W nocy nad Trzebiatowem przeszła potężna nawałnica. Gdy ruszałem wraz z wujkiem około 9 drogi były jeszcze tu i ówdzie mokre. Dość silny wiatr zdawał się wiać z północy, ale po drodze okazało się, że wiał z całej gamy kierunków zachodnich ;) Jednym słowem przeszkadzał. Drogi od Błotna aż do Żółwiej Błoci tragiczne do bardzo tragicznych ;) Za Goleniowem zrobiło się słonecznie, drogę rowerową po wale za Lubczyną pokonuję już w upale. Jakoś około 16 melduję się w Szczecinie.












