DPD

Piątek, 30 listopada 2018 · Komentarze(7)
Kategoria komunikacyjnie
MAPA

Do pracy ok - wiatr raczej w plecy.

Natomiast gdy wychodzę o 16 przed budynek okazuje się, że pada i to dość mocno. Przez chwilę waham się nad powrotem samochodem, ale szybko wybijam tę myśl z głowy. I bardzo dobrze, bo miasto stało sparaliżowane. To co leciało z nieba od razu zamarzało - był stopień poniżej zera. Ja, mimo to, dość sprawnie zajechałem na Zdroje na zakupy, a potem, omijając korek, odludnym na szczęście, chodnikiem wzdłuż Batalionów Chłopskich, docieram na moje Podjuchy. Pod klatką zresztą mało co nie wywijam orła na śliskim chodniku. Uznaję to za potwierdzenie słuszności wymówki od dalszej jazdy - przecież w takich warunkach to skrajnie niebezpieczne ;)


Komentarze (7)

To nawigacja garmina, wożę ją zamiast licznika. Niestety, mimo mnogości danych to nie są one tak dokładne jak mogły by być ze zwykłego licznika. Ale, że nie lubię wielu gratów na kierownicy to wożę tylko to :)

michuss 20:55 sobota, 1 grudnia 2018

Jestem zaskoczony, że w tak nieprzychylnej pogodzie odważyłeś się wsiąść na rower i przejechać 30 km. Interesujący jest Twój licznik rowerowy ze sporą ilością danych.

jotwu 19:10 sobota, 1 grudnia 2018

Dzięki...

Trollking 23:15 piątek, 30 listopada 2018

Współczuję!

michuss 23:04 piątek, 30 listopada 2018

Taka w pracy :/

Trollking 23:02 piątek, 30 listopada 2018

No zobaczymy, ja jutro jednak choć na chwilę zamierzam wyjść. Co to za sobota bez roweru - się pytam ;)

michuss 22:57 piątek, 30 listopada 2018

Niestety to samo idzie od Ciebie do mnie, czyli zapowiada się, że grudzień przywitam nierowerowo :/

Dzięki! :)

Trollking 22:51 piątek, 30 listopada 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!