Widuchówko
Niedziela, 17 marca 2019
· Komentarze(5)
Kategoria wycieczka
Bardzo podobnie jak wczoraj, tylko zawracam nie w samej Widuchowej, a dwa kilometry dalej, na Orlenie w Widuchówku. Też wyjechałem dość późno. I też krótko po starcie zaczęło padać. Dzisiaj nawet nie chciało mi się robić zdjeć, tym bardziej, że telefon służył jako "empetrójka" - z wykorzystaniem świetnej aplikacji Spotify. Podróż umilały mi mocno zakurzone przeboje zespołu Electric Light Orchestra, częściowo dlatego, że już potem nie chciało mi się zatrzymywać i gmerać w telefonie. Ale na przejażdżkę w taką pogodę nie był to najgorszy wybór, na pewno lepszy jak na przykład szlagiery dajmy na to Tercetu Egzotycznego czy Ireny Santor. Także nie narzekam ;)
Od Gryfina jadę już zupełnie przemoczony. W butach wręcz chlupotało... Piękna niedziela, mówili, osiemnaście stopni, mówili... ;)









