Chojna przez Schwedt

Środa, 1 maja 2019 · Komentarze(8)
Kategoria wycieczka
MAPA

Miałem jechać wcześnie rano z braćmi i Damianem do Ińska. Ale gdy zadzwonił budzik i czułem "ćmiącą" z lekka głowę obróciłem się na bok, niestety zapomniawszy uprzedzić chłopaków, że mnie nie będzie. Na szczeście po chwili zadzwonił Damian, któremu wyłożyłem co i jak. Potem, widząc na stravie ich wyczyn, żałowałem, że nie pojechałem - tak to bywa ;) Obudziłem się po raz drugi po 10 (!) z nadal nawalającym łbem. Ogarnąłem śniadanie, kawa i w drogę.

Do Chojny postanowiłem tym razem dojechać Odrą-Nysą i był to chyba niezły wybór. Choć wiatr wiał dziś z różnych kierunków zachodnich i tak naprawdę rzadko kiedy na takiej trasie pomagał. 

Pogoda wspaniała, rower nie zawiódł po raz kolejny - poza skrzypiącym z lekka łańcuchem, ale to moja wina, bo zapomniałem nasmarować przed wyjazdem. Najciekawsze, że całą drogę w ogóle nie czułem głodu, w odróżnieniu od pragnienia ;) Na sam koniec, niemal pod klatką, na ostatnim podjeździe poczułem "odcięcie" i konieczność wrzucenia czegoś na ruszt, co też ochoczo w domu uczyniłem.









Komentarze (8)

heh jakie zabezpieczenie na garmina.
Mam lepszy patent, który sama wymyśliłam :).
Bierzesz gumkę taką najlepiej co dają do liczników. Robisz pętelkę na tym otwierczaczu, zakładasz garmina na uchwyt, i gumkę przekładasz przez całego garmina.

Garmin nie ma prawa się wysunąć :)

Katana1978 02:39 czwartek, 23 maja 2019

Życie, życie jest nowelą - raz przyjazną, a raz wrogą ;)

michuss 21:09 niedziela, 5 maja 2019

Mnie dziś tak cały dzień ćmiło od tego wiatru, że aż zapomniałem, że schodząc "na stronę" lepiej nie robić pod wiatr xDD

mors 18:10 czwartek, 2 maja 2019

Dziękuję!

michuss 16:26 czwartek, 2 maja 2019

Bracia plus Damian to grupa jeżdżąca szybko i długich dystansach - szkoda, że tym razem nie załapałeś się na wspólną jazdę ale co się odwlecze, to nie uciecze. Chyba jednak nie masz czego żałować, bo w znakomitym tempie przejechałeś jednak spory dystans - moje uznanie.

jotwu 14:25 czwartek, 2 maja 2019

YHM! Każdy tak mówi podczas kontroli :))))

A na poważnie - ból głowy od pogody mam tylko podczas upałów, ale po pracy boli mnie bardzo często. Może to to samo u Ciebie? :)

Trollking 21:48 środa, 1 maja 2019

Nie, nic nie piłem. Chyba od pogody :P

michuss 21:35 środa, 1 maja 2019

Co prawda nie wiem, o jaki wyczyn chodzi, ale ten Twój też całkiem przyzwoity :)

Lech Free - jak dobrze, że takie mutanty powstają :)

Czyżby głowa ćmiła od wersji bez free? :))

PS. Fajna przedostatnia fota! :)

Trollking 21:24 środa, 1 maja 2019
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!