Mescherin przez Łubnicę
Poniedziałek, 9 grudnia 2019
· Komentarze(3)
Kategoria wycieczka
Po pracy, żeby trochę się poruszać. Trasa znana i sprawdzona, tym razem przejechana w obie strony szutrem między Łubnicą i Dębcami, a dalej do i z Gryfina przez Żabnicę.
W Mescherin fotografuję zakręt, na którym kilkanaście dni temu mało się nie wyrżnąłem. Jechałem z góry i postanowiłem brawurowo opóźnić użycie hamulca, trochę jak mors. Mogło skończyć się marnie. Już w miejscu zrobienia zdjęcia ma się za sobą dość stromy zjazd. Natomiast w miejscu, w którym stoję zorientowałem się przy niewielkim ruchu kierownicy, że będzie bardzo ciężko wyjść z tego cało (innymi słowy - bezpiecznie pokonać zakręt, który widać dalej). W obliczu spektakularnej gleby postanowiłem wytracić prędkość przy użyciu ściany budynku widocznego na łuku. Udało się - bez strat w sprzęcie, a i chałupa nie ucierpiała.
Teraz jeżdżę już tam ostrożnie do przesady.









