Siekierki z Adamem
Niedziela, 12 lipca 2020
· Komentarze(2)
Kategoria wycieczka
Z koleżką z pracy - ustawialiśmy się na ten wypad już od jakiegoś czasu. Oczywiście wyszło jak zwykle - dobrze. I leniwie. Na początek pojechaliśmy z Godkowa nasypem aż do Siekierek, po drodze odnotowując przejazd w księdze pamiątkowej wyłożonej na stacji Klępicz. W Siekierkach - po pierwsze zwróciliśmy uwagę na super system wywieszania prania przy dawnym dworcu kolejowym, prawie jak w Italii, po drugie - podjechaliśmy w okolice remontowanego mostu (ależ będzie się można przeprawiać do Odry-Nysy!), po trzecie - na cmentarz wojenny. Następnie najlepsza część wycieczki, czyli posiłek w restauracji Odra w Starych Łysogórkach. Restautacja trochę jakby wyjęta z lat dziewięćdziesiątych albo wręcz z PRL. Przy czym chodzi tylko o wystrój. Obsługa wspaniała, jedzenie, a już szczególnie pierogi z jagodami - pierwsza klasa. Punkt obowiązkowy przy objeżdżaniu tej "pętli".
Powrót doliną rzeki Słudwi, przez Moryń, gdzie słynne lody na rynku. Słynne, ale bez rewelacji.

















