Bolszewo-Wicko-Słupsk
Środa, 8 września 2010
· Komentarze(1)
Kategoria wycieczka
BOLSZEWO-Zamostne-Kostkowo-Mierzyno-Żelazno-Borkowo Lęb.-Wicko-Cecenowo-Pobłocie-Główczyce-Choćmirówko-Siemianice-Lubuczewo-Słupsk-PKP-STARGARD
Mści się na mnie teraz to, że nie miałem chęci od razu spisać wrażeń po przejeździe.
Skrótowo-w ostatni dzień urlopowego pobytu w rodzinnych stronach postanowiłem dojechać na pociąg do Słupska. Oprócz przyjemności podróży obładowanym sakwami rowerem niosło to z sobą korzyść w postaci zaoszczędzenia całych 15 zł na bilet dla mnie i na rower w pociągu SKM z Wejherowa do Słupska. Dzień transportu zrównoważonego pęłną gębą. ;)
Trasa zleciała mi wyjątkowo szybko. Wiatr w miarę sprzyjający południowo-wschodni i południowy (przed samym Słupskiem, w Lubuczewie dostałem ostro w twarz). Rower obciążony bagażem (a było tego sporo!) prowadziło się wprost rewelacyjnie.
Jedynym minusem było moje niekorzystne wrażenie, które wyniosłem ze Słupska-wszędobylskie, raczej kiepskie, pełne ludzi ścieżki rowerowe zniechęciły mnie do tego miasta. Wcześniej przejeżdżałem przez Słupsk dwa razy w nocy (dało się jechać, co oczywiste) i trzy razy w dzień (wrażenia podobne do tych).
Garść zdjęć:




Mści się na mnie teraz to, że nie miałem chęci od razu spisać wrażeń po przejeździe.
Skrótowo-w ostatni dzień urlopowego pobytu w rodzinnych stronach postanowiłem dojechać na pociąg do Słupska. Oprócz przyjemności podróży obładowanym sakwami rowerem niosło to z sobą korzyść w postaci zaoszczędzenia całych 15 zł na bilet dla mnie i na rower w pociągu SKM z Wejherowa do Słupska. Dzień transportu zrównoważonego pęłną gębą. ;)
Trasa zleciała mi wyjątkowo szybko. Wiatr w miarę sprzyjający południowo-wschodni i południowy (przed samym Słupskiem, w Lubuczewie dostałem ostro w twarz). Rower obciążony bagażem (a było tego sporo!) prowadziło się wprost rewelacyjnie.
Jedynym minusem było moje niekorzystne wrażenie, które wyniosłem ze Słupska-wszędobylskie, raczej kiepskie, pełne ludzi ścieżki rowerowe zniechęciły mnie do tego miasta. Wcześniej przejeżdżałem przez Słupsk dwa razy w nocy (dało się jechać, co oczywiste) i trzy razy w dzień (wrażenia podobne do tych).
Garść zdjęć:

Rondo w Żelaźnie-wcześniej było tu niebezpieczne skrzyżowanie© michuss

Żelazno-jedno z niewielu miejsc na DW 213 skąd widać morze© michuss

Witacz między Borkowem Lęborskim a Strzeszewem na DW 213© michuss

Sielanka w Klęcinku© michuss

Cel podróży osiągnięty-PKP Słupsk© michuss









