Powiat wejherowski (3)

Wtorek, 7 września 2010 · Komentarze(0)
Kategoria wycieczka
BOLSZEWO-Zamostne-Kniewo-Kostkowo-Dąbrówka-Salino-Dębina-Świchowo-Brzeźno Lęborskie-Kębłowo Nowowiejskie-Lębork-Dzięcielec-Nawcz-Łówcz-Paraszyno-Luzino-Robakowo-Gowino-Wejherowo-BOLSZEWO



Kolejny dzień urlopu na ziemi wejherowskiej miał być połączony z wyjazdem do stolicy sąsiedniego powiatu-do Lęborka. Nie będę się tu wdawał w szczegóły, powiem tylko, że w Lęborku można kupić coś, czego nie można dostać w Wejherowie, więc czemu by nie połączyć przyjemnego z pożytecznym.

Trasę najkrótszą, krajową „szóstką” skreślam na starcie. Ciarki mnie dziś przechodzą po plecach, jak przypomnę sobie czasy licealne i wypady rowerowe wzdłuż tej właśnie drogi do Lęborka. Zauważyłem u siebie narastającą z wiekiem niechęć, a wręcz obawę związaną z dużym ruchem na drodze. Dzisiaj już bym się na takie coś nie zdecydował, gdybym nie musiał.

Decyduję się pojechać do Lęborka po północnej stronie ruchliwej drogi, a wrócić przez wzgórza morenowe, położone na południu. Z Bolszewa wyjeżdżam opisywaną już drogą (zdradzę, że nie po raz ostatni w czasie tego pobytu) w kierunku Zamostnego. Ruch spory, ale od skrzyżowania pod Rybnem, gdzie samochody jadące do Gniewina muszą skręcić w prawo maleje. Pogarsza się trochę jakość asflatu, co da się odczuć o tyle, że droga wiedzie lekko pod górę, doprowadzając w końcu do Kostkowa. Tutaj skręcam w lewo, zgodnie z drogowskazem prowadzącym na Chynowie. Nie dane będzie mi dziś tam zawitać, bo zaraz za wsią odbijam w prawo, na Dąbrówkę i dalej Salino. Droga zrazu lekko wspina się pod górę, by na wysokości małego przysiółka nabrać całkiem pokaźnego nachylenia. Po prawej mija się dużą fermę trzody, a potem wjeżdża na „płaskowyż”. Wokół uprawne pola. Asfalt jest jeszcze dobrej jakości. Jeszcze, bo zaraz po wjeździe do lasu jego stan jest dramatyczny.

Droga Kostkowo-Dąbrówka tuż przed dramatyczną zmianą nawierzchni © michuss


Miejscami nie ma się pewności co do rodzaju nawierzchni, tyle na drodze błota i piachu, przeplatanego solidnymi dziurami. Ta droga wygląda tak od lat, ale widocznie w Dąbrówce mieszka tak mało ludzi, że nie warto zadbać o ich głosy (to tak w nawiązaniu do relacji z wczorajszego wyjazdu). Od Dąbrówki do Salina jadę tak samo jak dwa dni wcześniej.

W Salinie skręcam w centrum wsi za znakami kierującymi do centrum rehabilitacji. Droga wyłożona jest płytami betonowymi i jednocześnie stanowi dojazd do śródleśnej osady Dębina. Ciekawe miejsce, wokół głusza leśna, asfaltu nie ma. Idealne lokalizacja na spokojne przeżywanie starości;) W Dębinie płyty się kończą. Zgodnie z moim planem skręcam w prawo, w drogę, która przez las powinna doprowadzić mnie do szosy Żelazno-Lębork na wysokości Zwartówka. Jechałem tędy kiedyś, ale w przeciwnym kierunku. Bezproblemowo udaje mi się wybrać właściwy wyjazd, chociaż jakiś piesek bardzo chce mnie wyprowadzić z równowagi;) Szutrówka wspaniale wije się przez las, nie ma obawy, że zmyli się gdzieś kierunek, bo wyraźnie widać, która trasa jest „główna”. W końcu po kilku km leśnej przeprawy dojeżdżam do asflatu omawianej wyżej trasy. Skręcam w lewo i przez Świchówko, Świchowo, Brzeźno Lęborskie, Kębłowo Nowowiejskie docieram do Lęborka. Z uwag do opisanego odcinka mam tylko to, że w Świchówku i w Świchowie należy się przygotować na kiepskiej jakości bruk (w Świchówku około 200-300 metrów, w Świchowie coś koło kilometra), poza tym po drodze mija się skrzyżowanie, które umożliwia szybszy powrót do Wejherowa przez Łęczyce i Godętowo.

Przedwojenny bruk w Świchówku © michuss


W Lęborku odwiedzam deptak, załatwiam to co mam do załatwienia i wydostaję się z miasta w kierunku południowym.

Lęborski deptak © michuss


Psychicznie jestem przygotowany na to co mnie czeka, czyli kilkukilometrowy podjazd. Nie jest może specjalnie wymagający, ale droga konsekwetnie pnie się coraz wyżej. W międzyczasie mija się cmentarz komunalny (po lewej), potem skrzyżowanie, na którym odbija droga do Wejherowa przez Linię, Strzepcz, Częstkowo (drogowskaz: POPOWO), leśniczówkę, której nazwy w tej chwili nie pamiętam. W końcu dość średnim asfaltem dociera się do uwieńczenia całej tej trasy, czyli długiej prostej, która wyprowadza dość stromym podjazdem na poddzięcielskie łąki i pola. Mijając pojedyncze zabudowania w końcu dociera się do wsi. Z drogi roztacza się piękna panorama-widać oddalony Nawcz, do którego zmierzamy, widać Kętrzyno, itd.

Z Dzięcielca piękną aleją (zdjęcie zamieszczone przy okazji przejazdu 4 lipca 2010 z Bolszewa do Szczecinka) zjeżdżamy do Nawcza, po drodze pokonując przejazd w nieczynnej linii kolejowej Lębork-Kartuzy-Somonino. Jak przed laty zatrzymuję się pod sklepem na krótki postój, a potem, nieco inaczej niż zazwyczaj, kieruję się do Łówcza i dalej przez Porzecze do Paraszyna (wyjazd z Nawcza wiąże się ze stromym podjazdem polną drogą, polecam obrócić się za siebie na jego końcu-widoczny jest w oddali Dzięcielec, a szczególnie fajnie wyglądają drogi do niego prowadzące-z Nawcza i z Rozłazina).

Widok z Nawcza w kierunku zachodnim-widoczne dwie aleje do Dzięcielca © michuss


W Łówczu rozpoczyna się zjazd w dolinę Łeby. Na początkowym, stromym odcinku jest bruk, potem droga zmienia się w gruntową. Po kilkuset metrach wpada się na skrzyżowanie-w prawo można podjechać do Osieka. Ja jednak skręcam w lewo, zmierzając do Paraszyna, w którym ostatnio bywam nader często:)

Droga Łówcz/Osiek-Paraszyno © michuss


Widok z Paraszyna na wschód © michuss


Z Paraszyna jadę w kierunku Strzebielina, nie docierając jednak doń, bo w lesie wybieram skręt w prawo, w szeroki, trudny do przeoczenia szutrowy trakt wiodący do Barłomina. Po około 2 km zjeżdżam z niego w lewo, by po niekończących się podjazdach dojechać w końcu ładną, polną drogą do obrzeży Luzina.

Skrót z Paraszyna do Luzina © michuss


Stąd przez Robakowo do skrzyżowania pod Dąbrówką i dalej przez wcięcie Doliny Gościciny, Gowino osiągam Wejherowo. Kręcę się trochę po mieście, robię zdjęcia i w końcu wracam do domu.

Zjazd do Wejherowa od strony Gowina © michuss


Wejherowo, ul. Północna © michuss


Ratusz w Wejherowie © michuss


Wejherowo, południowa pierzeja rynku © michuss


Wejherowo, północna pierzeja rynku © michuss


Wejherowo, deptak © michuss


Dzisiaj średnia nader słaba, ale to przez powrót takimi, a nie innymi drogami, a dodam, że w drodze powrotnej miałem dodatkowo wiatr w twarz.

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!