Trzebiatów

Sobota, 2 kwietnia 2011 · Komentarze(5)
Kategoria wycieczka
STARGARD-Klępino-Storkówko-Maszewo-Redło-Osina-Kikorze-Błotno-Unibórz-Gryfice-TRZEBIATÓW

#lat=53.69345&lng=15.06775&zoom=8&type=2

Niestety, z powodu tzw. natłoku obowiązków ruszyć ze Stargardu mogłem dopiero około 15. Planowałem dojechać do Trzebiatowa na mniej więcej 20 i tak się udało.

Jako, że nie przepadam za ruchliwą drogą Stargard-Nowogard postanowiłem pojechać alternatywną trasą na północ. Początkowo chciałem przez Nowogard przejechać, ale później zmieniłem nieco plany.

Do Maszewa jadę najpierw przez Klępino, Małkocin, Storkówko, potem-z konieczności-kawałek wspominaną ruchliwą drogą (chociaż po sezonie to i tak oaza spokoju).

Droga Małkocin-Storkówko © michuss


W Maszewie odbijam w lewo, w kierunku Redła. Oczywiście wiąże się to ze zmianą nawierzchni na dziurawą. W lesie kilka km za Maszewem zatrzymuję się na batona i napój (30 km od startu) i orientuję się, że... zapomniałem atlasu woj. zachodniopomorskiego. Mało mnie szlag nie trafił, bo pół dnia myślałem o tym, żeby go tylko nie zapomnieć... Cóż, decyduję się na jazdę „na czuja”. W końcu spędziłem nad planowaniem tego wyjazdu trochę czasu i sporo w głowie zostało. Dlatego w Redle zamiast pojechać prosto w kierunku Nowogardu skręcam w lewo, zgodnie z drogowskazem na Kikorze.

Cmentarz w Redle © michuss


Po drodze do Kikorzy mija się Osinę, która jest siedzibą gminy. Oprócz tego w Osinie przecina się linię kolejową z Goleniowa do Kołobrzegu, zaś w Kikorzach dociera się do krajowej drogi nr 6. Tu przez moment jestem zaskoczony, bo zbliżając się do skrzyżowania z oddali dostrzegam zakaz skrętu w lewo dla rowerów, a ja, by dojechać do Błotna przez Czermnicę tak właśnie powinienem pojechać... Jednak po chwili się wszystko wyjaśnia-wzdłuż drogi krajowej poprowadzona jest droga obsługująca ruch lokalny i nią docieram do skrzyżowania szóstki z drogą do Czermnicy. Do Błotna jadę przez Węgorze, Czermnicę i Trzechel-w każdej z tych miejscowości są urokliwe kościółki, a dwa z nich fotografuję. Poza tym trafiam na pierwsze, tak wyraźne pąki co jest już ewidentym potwierdzeniem wiosny.

Kościół w Czermnicy © michuss


Wjazd do Trzechela © michuss


Wiosennie © michuss



Za Błotnem wjeżdżam na dobre w nieprzebrane, nowogardzkie lasy. Oj, widać, że jest tu gdzie jeździć.

Na rondzie, tuż przed Golczewem skręcam w prawo w kierunku na Płoty, bo po około 2 km, w Uniborzu odbić w lewo-do Gryfic. Zaraz za miejscowością jest przejazd kolejowy w linii Płoty-Golczewo-Wysoka Kamieńska. Około półtora roku temu miałem okazję zrobić tam ciekawe zdjęcie: http://rail.phototrans.eu/14,40451,0.html

Nieczynna linia kolejowa Płoty-Golczewo-Wysoka Kamieńska © michuss


Do Gryfic dojeżdżam już nieco zmęczony-to w końcu pierwszy większy dystans w tym roku, a droga od Uniborza jest dość mocno pofałdowana (a przy tym prawie na całej długości dziurawa).

Gdzieś pod Ościęcinem © michuss


W mieście zatrzymuję się na ciekawie odnowionym rynku na piętnaście minut, by po ruszeniu w 45 minut dojechać do celu.

Centrum Gryfic © michuss


Rynek w Gryficach © michuss


Bardzo udany dzień, jechało się świetnie, mimo dość długiej przerwy w takich dystansach. Sprawę ułatwił dość znacznie wiatr, o czym miałem się boleśnie przekonać następnego dnia...

Komentarze (5)

Shrink-będę pamiętał przy następnym wypadzie;)
kfiatek13m-dzięki, ale Tobie należą się większe za to Schwedt! :)

michuss 20:27 poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Gratulacje - bardzo ładny dystans :)

kfiatek13m 19:56 poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Dlatego napisałem - kawa, ciastko i izotonik na dalszą drogę ;)

Shrink 19:13 poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Na przyszłość będę pamiętał, aczkolwiek staram się nawet po małym piwku nie jeździć czymkolwiek. ;)

michuss 18:28 poniedziałek, 4 kwietnia 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!