Trzebiatów

Sobota, 10 września 2011 · Komentarze(4)
Kategoria wycieczka
STARGARD-Małkocin-Storkówko-Maszewo-Jenikowo-Nowogard-Łosośnica-Resko-Łabuń Wielki-Wicimice-Natolewice-Brojce-Żukowo-TRZEBIATÓW



Wyjazd zrodził się spontanicznie, w sumie godzinę przed wyruszeniem na trasę okazało się, że muszę sobie jakoś zorganizować czas na weekend.

Wyjazd wygląda tak jak zwykle, czyli „po płytach” do Klępina, dalej lekko pod górę w stronę Małkocina (przed samą miejscowością jest dość długi zjazd), potem ponownie pod górkę aż do Storkówka, z którego jest już rzut beretem do „betonówki”, czyli DW 142. Tą drogą pokonuję około kilometra by zjechać zeń brukowanym, szerokim zjazdem na DW 106.

Witacz w Maszewie © michuss


Ruch nie jest zbyt duży (a droga ta potrafi być bardzo nieprzyjemna w sezonie, bo stanowi dogodny dojazd nad morze), wobec czego postanawiam skorzystać z jej uroków (a trochę ich jest, bo na sporej części jest gęsto obsadzoną drzewami aleją) i dotrzeć nią aż do Nowogardu. Czas mija mi bardzo szybko i już po chwili parkuję rower pod lidlem i ruszam nabyć coś do picia. Po krótkiej przerwie kieruję się wylotem na Dobrą (Chociwel), ale tylko przez moment, bo kilka km za Nowogardem dokonuję skrętu w lewo, na drogę do Reska (wedle drogowskazu mam 20 km do Reska i 8 do Łosośnicy). Droga choć wąska i nie wojewódzka ma całkiem przyzwoitą nawierzchnię, która dodatkowo ulega znacznej poprawie po wjechaniu na teren powiatu łobeskiego. Ruch umiarkowany, wzrastający do dużego;)

Droga Nowogard - Resko, w tle Resko właśnie © michuss


Resko mijam „na przelocie”, nie zatrzymuję się nawet pod Biedrą, w której robiłem zakupy podczas drogi powrotnej z Trzebiatowa miesiąc temu. Żeby wydostać się na północn z tego sympatycznego miasteczka trzeba pokonać dość długi podjazd do wsi Policko. Miejscowość ma tylko kilka domów, ale tablica stoi. Następnie dostaję nagrodę w postaci zjazdu aż do Łabunia Wielkiego. Podczas zjeżdżania zaczynam się zastanawiać co zrobić dalej, tj. albo skręcić we wsi w prawo, by przez Iglice dojechać do fajnej pseudoasfaltówki Stara Dobrzyca-Wicimice, albo skręcić w lewo i po kilku km dojechać do skrzyżowania z krajową „szóstką” w okolicy wsi Modlimowo. W celu podjęcia decyzji zatrzymuję się na skrzyżowaniu w Łabuniu i oglądam mapę. Ostatecznie decyduję się na wariant w prawo, z tym, że potem, zaraz za ostatnimi zabudowaniami wsi biorę drogę w lewo. Ta droga to całkiem szeroka szutrówka, która najpierw wspina się nieco na pola, zapewniając ładny widok w kierunku Łabunia, który przed momentem opuściłem oraz aleję łączącą tę wieś z Iglicami; potem opada lekko wprowadzając w nieprzebrane lasy okolic Wicimic.

Łabuń Wielki - Wicimice © michuss


Droga wije się dość długo, po drodze mija się jakiś strumyk, będący jednocześnie zbiornikiem p/poż aż w końcu dociera się do skrzyżowania, na którym należy pojechać prosto, zostawiając z lewej strony inną drogę.

Leśna droga z Łabunia Wielkiego do Wicimic © michuss


Pozostaje do przejechania kilkaset metrów drogą już nieco węższą i docieram do wspomnianej wyżej drogi z Dobrzycy do Wicimic. Ruch tutaj jest śladowy, ale, co ciekawe, z reguły są to samochody z rejestracjami spoza powiatu łobeskiego i gryfickiego-cóż, ta droga na mapie stanowi całkiem interesujący skrót w drodze nad morze;) I tym razem trafiam na samochód z województwa dolnośląskiego, który w extraślimaczym tempie pokonuje dziury i wertepy na tej arterii. Po krótkiej chwili wyprzedzam go i jako pierwszy wpadam do Wicimic.

"Droga" Stara Dobrzyca - Wicimice © michuss


Po pokonaniu krajowej „szóstki” kieruję się wciąż na północ, do Natolewic. Po drodze przecina się przejazd kolejowy na szlaku dawnej wąskotorówki. Przed samymi Natolewicami postanawiam poprosić kogoś o wodę do bidonu, bo resztki wypiłem w opisanych wyżej lasach. Cóż, już w pierwszym domku dostaję do dyspozycji półtoralitrową butlę, z której uzupełniam bidon:)

Wjazd do Natolewic © michuss


Kiedy ruszam dalej wąską, brukowaną drogą mijam się z nadjeżdżającym z przeciwka orszakiem weselnym. Jedzie chyba z 30 samochodów i autokar-nie wiem jak taka masa pomieściła się w niewielkim, natolewickim kościółku.

Natolewice © michuss


Dalsza droga do Trzebiatowa wiedzie znanymi mi już ścieżkami-gruntówką do Brojc, gdzie robię zakupy i wsłuchuję się w dźwięki dobiegające z jakiegoś lokalnego festynu, a potem wąskim, mało uczęszczanym asfaltem do Trzebiatowa przez Mołstowo i Bielkowo.

Natolewice - Brojce © michuss


Pola pod Natolewicami © michuss


Trzebiatowski kościół na horyzoncie © michuss


Na miejscu jestem przed 19 (start wycieczki o 13.15).

Komentarze (4)

Tak, to jest pod Gąbinem. Też mam duży sentyment do tej trasy. :)

michuss 19:37 środa, 16 listopada 2011

Lubię trasę od Żukowa do Trzebiatowa i często nią jeżdżę.A to ostatnie zdjęcie gdzieś pod Gąbinem zostało zrobione?

akacja68 16:56 środa, 16 listopada 2011

Tego piachu wbrew pozorom nie ma tam wiele i można ten fragment szybko pokonać. :)

michuss 10:42 czwartek, 29 września 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!