Po lasach
Sobota, 29 października 2011
· Komentarze(3)
Kategoria wycieczka
STARGARD-Grzędzice-Sowno-Szczecin(Wielgowo-Zdunowo-Sławociesze-Płonia-Jezierzyce)-Bielkowo-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-STARGARD
Czas na rower znalazłem dopiero około 15. Postanowiłem powłóczyć się po lasach na północ od linii kolejowej Stargard-Szczecin.
Do Grzędzic dojeżdżam ze Stargardu ul. Podleśną. Robię to pierwszy raz w życiu:) Było całkiem przyjemnie.

Z Grzędzic drogą (bruk) prowadzącą do przysiółka Majątek.

Dalej modyfikuję nieco swoją stałą trasę i zamiast odbić w lewo w las jadę prosto (zresztą też w las).

Chwilę później wjeżdżam na rozległą polanę i serce skacze mi do gardła-zza zakrętu dostrzegam dwa duże psy, które biegną wprost na mnie! Dookoła żywej duszy, więc sytuacja nieciekawa. Gdy podbiegły zorientowałem się, że mam do czynienia z psami myśliwskimi, tym niemniej dziwne, że biegały sobie samopas w takim miejscu. Na szczęście psiaki były ode mnie mniej zaskoczone, więc minęły mnie wesoło merdając ogonami. Chwilę później nawierzchnia zmienia się z kopnego piachu na asfalt i wpadam do Sowna.
Przejażdżkę kontynuuję udając się asfaltową drogą w kierunku Goleniowa, by na wysokości zjazdu na Strumiany odbić weń, a zaraz potem lekko w lewo, w drogę biegnącą do Reptowa i Wielgowa.

Ten drugi kierunek był już na BS wymieniany w kontekście remontu nawierzchni, który został przeprowadzony latem-droga wprawdzie nie jest asfaltowa, ale bardzo mocno ubity szuter daje podobny efekt. Rzeczywiście-mucha nie siada, jedzie się rewelacyjnie, może z małym wyjątkiem kilkuset metrowego, koślawego bruku gdzieś w środku lasu.

Z Wielgowa przez Zdunowo, Sławociesze dobijam do Płoni-krótki fragment „dziesiątki”, niebezpieczny, bo bez pobocza, za to z wysokim krawężnikiem.

Dalej lasem do Jezierzyc i potem „w ciemno” różniastymi przesiekami, by w końcu dotrzeć do Bielkowa, a konkretniej do drogi, która prowadzi do tej wsi z Rekowa.
Końcówka to dojazd do Kobylanki, DDR do Morzyczyna, promenada nad Miedwiem i dalej DDR do Stargardu.

Czas na rower znalazłem dopiero około 15. Postanowiłem powłóczyć się po lasach na północ od linii kolejowej Stargard-Szczecin.
Do Grzędzic dojeżdżam ze Stargardu ul. Podleśną. Robię to pierwszy raz w życiu:) Było całkiem przyjemnie.

Stargard - Grzędzice© michuss
Z Grzędzic drogą (bruk) prowadzącą do przysiółka Majątek.

Grzędzice Majątek© michuss
Dalej modyfikuję nieco swoją stałą trasę i zamiast odbić w lewo w las jadę prosto (zresztą też w las).

Pod Grzędzicami© michuss
Chwilę później wjeżdżam na rozległą polanę i serce skacze mi do gardła-zza zakrętu dostrzegam dwa duże psy, które biegną wprost na mnie! Dookoła żywej duszy, więc sytuacja nieciekawa. Gdy podbiegły zorientowałem się, że mam do czynienia z psami myśliwskimi, tym niemniej dziwne, że biegały sobie samopas w takim miejscu. Na szczęście psiaki były ode mnie mniej zaskoczone, więc minęły mnie wesoło merdając ogonami. Chwilę później nawierzchnia zmienia się z kopnego piachu na asfalt i wpadam do Sowna.
Przejażdżkę kontynuuję udając się asfaltową drogą w kierunku Goleniowa, by na wysokości zjazdu na Strumiany odbić weń, a zaraz potem lekko w lewo, w drogę biegnącą do Reptowa i Wielgowa.

Pod Sownem© michuss
Ten drugi kierunek był już na BS wymieniany w kontekście remontu nawierzchni, który został przeprowadzony latem-droga wprawdzie nie jest asfaltowa, ale bardzo mocno ubity szuter daje podobny efekt. Rzeczywiście-mucha nie siada, jedzie się rewelacyjnie, może z małym wyjątkiem kilkuset metrowego, koślawego bruku gdzieś w środku lasu.

Sowno - Wielgowo© michuss
Z Wielgowa przez Zdunowo, Sławociesze dobijam do Płoni-krótki fragment „dziesiątki”, niebezpieczny, bo bez pobocza, za to z wysokim krawężnikiem.

Aleja© michuss
Dalej lasem do Jezierzyc i potem „w ciemno” różniastymi przesiekami, by w końcu dotrzeć do Bielkowa, a konkretniej do drogi, która prowadzi do tej wsi z Rekowa.
Końcówka to dojazd do Kobylanki, DDR do Morzyczyna, promenada nad Miedwiem i dalej DDR do Stargardu.

Miedwie po sezonie© michuss

Cisza na Miedwiu© michuss









