m i c h u s s

avatar Na BSach przebyłem 133994.92 km z prędkością średnią 21.52 km/h.
Więcej o mnie.




Follow me on Strava




button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 69.91km
  • Teren 13.70km
  • Czas 03:42
  • VAVG 18.89km/h
  • VMAX 33.50km/h
  • Temperatura -8.0°C
  • Sprzęt Author Airline
  • Aktywność Jazda na rowerze

Stawno

Niedziela, 12 lutego 2012 • dodano: 12.02.2012 | Komentarze 5

STARGARD-Grzędzice-Żarowo-Lubowo-Poczernin-Warchlino-Dąbrowica-Rożnowo-Tarnowo-Tarnówko-Stawno-Strumiany-Sowno-Wielichówko-Cisewo-Miedwiecko-Zieleniewo-STARGARD

Pierwotny plan na dzisiaj zakładał wizytę w tureckiej knajpie w Goleniowie, którą odkryłem dzięki spotkaniu BS w Goleniowie pod koniec stycznia. Potem jednak trochę go zmodyfikowałem i w końcu do Goleniowa dzisiaj nie trafiłem.

Wyjechałem o 11, po nieprzespanej nocy. Zdecydowałem się pojechać śladem mojej grudniowej wycieczki do Stawna przez Dąbrowicę. By trochę urozmaicić sobie dojazd postanowiłem zrezygnować z najkrótszej drogi do Warchlina przez Klępino, w zamian wybierając wariant przez Poczernin. Sprawę dojazdu skomplikowałem sobie jadąc przez Grzędzice do Żarowa. Dalej standardowo.

DDRka w kierunku Motańca biała, ale z ubitą, cienką warstwą śniegu i jechało się po tym bardzo fajnie. Od Lipnika do Grzędzic i dalej do Żarowa pasma śniegu, a pomiędzy nimi czarny asfalt. Ruch niewielki, więc jechało się ok.

Biała DDR Stargard-Motaniec na odcinku Stargard-Lipnik © michuss


Między Rogowem a Poczerninem © michuss


Z Poczernina pod górę, już po białej drodze do DW 142, czyli betonówki-ta z kolei sucha, ale pobocza zasypane lodem i brudnym śniegiem. Jednak znów miałem szczęście i na krótkim odcinku między zjazdem poczernińskim i warchlińskim nie wyprzedza mnie ani jedno auto. Kawałek dalej sytuacja odwrotna-na śliskim odcinku od betonówki do Warchlina słyszę za sobą auto. Żeby było ciekawiej to oczywiście na dość stromym zjeździe, położonym na łuku:) Obyło się bez problemów, chociaż kierowca chyba postanowił sprawdzić minimalną odległość przy wyprzedzaniu.

Z Warchlina do Dąbrowicy zasypaną śniegiem szutrówką. Jechało się spokojnie, bo wcześniej przejechały już jakieś auta i zostawiły fajny, utwardzony śnieg, no może poza leśnym odcinkiem, gdzie jest trochę głębokich kolein, więc nieco mną pozarzucało. W śniegu widoczne ślady dzikiej zwierzyny, a na potwierdzenie tego drogę przebiegło mi tu niewielkie stado saren.

Między Warchlinem a Dąbrowicą © michuss


Od Dąbrowicy do Rożnowa po posypanej piachem drodze. Południowo-zachodni wiatr sporo pomaga. W samym Rożnowie fotografuję wreszcie stary, poniemiecki, opuszczony dom, który lata świetności ma raczej za sobą, a szkoda, bo prezentuje się bardzo ładnie.

Opuszczony budynek w Rożnowie © michuss


Od Rożnowa zaczynam odczuwać wiatr, potem krótki odpoczynek między zakrętem w Zagórcach a Tarnowem i znowu wmordewind na odcinku do Tarnówka (trochę słabiej odczuwalny w pięknej alei łączącej te dwie miejscowości).

W Tarnówku pokonuję skrzyżowanie z drogą Stargard-Goleniów przez Przemocze i wjeżdżam do Stawna.

Krzyżówka pod Stawnem © michuss


Początkowo chciałem jechać szutrem przez las do skrzyżowania pod Sownem, ale potem decyduję się na zaliczenie punktu widokowego, który wskazał mi podczas wspominanego zlotu BS w Goleniowie użytkownik KrzysioMil:) Ina również prezentuje się ciekawie, bo brzegi są zalodzone, a nurt widoczny jest tylko na środku.

Droga Stawno - Kliniska © michuss


Nad Iną © michuss


Zmrożona Ina © michuss


Za mostem ruch wzmaga się, ale tylko z kierunku Klinisk (czyli nikt mnie nie wyprzedza). Oczywiście musiałem trafić na asa w „terenowym” BWM, który minął mnie z prędkością grubo przekraczającą 100 km/h. Na wąskiej, białej drodze nie było to zbyt przyjemne odczucie.

Na krzyżówce w lesie skręcam na Strumiany i po chwili zatrzymuję się w swoim stałym miejscu na herbatę i słodkie mleko z tubki (wiadukt nad DW 142).

Leśna krzyżówka © michuss


Przed Sownem droga dość śliska, przednie koło parę razy mi się lekko uślizguje. Problem znika po skręcie w drogę do Wielgowa i Reptowa. Tu jest biało, ale przyczepność przyzwoita.

Droga Sowno - Wielgowo/Reptowo © michuss


Kawałek za „słynnym” rozwidleniem skręcam ostro w lewo, dojeżdżając do Wielichówka nieco okrężną drogą, a rezygnując tym samym z powrotu przez Reptowo i Kobylankę.

Leśne drogi przyjemnie mnie zaskoczyły, bo praktycznie aż do samego Miedwiecka były posypane piachem.

Z Zieleniewa już tradycyjnie DDRką, która jest tu pięknie odśnieżona. Zresztą kawałek dalej też chyba ktoś działał, bo nie jechało się tak źle jak w czwartek wieczorem (na całej długości, aż do ronda 15. Południk przynajmniej wąska, „czarna” ścieżka). W domu jestem po 15.

A na zakończenie coś dla fanów łyżew:)
http://www.cda.pl/video/3030077/Hardkorowe-zabawy-na-lodzie
Kategoria wycieczka



Komentarze
rowerzystka
| 09:07 poniedziałek, 13 lutego 2012 | linkuj Piękne klimaty, a i dystans niczego sobie. Temperatura tej zimy sprzyja. W Polsce jest dożo mroźniej
michuss
| 20:37 niedziela, 12 lutego 2012 | linkuj giorginio12 - jestem pewien, że dojdzie to do skutku;)

shrink - to fakt, w zeszłym roku było zdecydowanie bardziej "cienko", zresztą styczeń 2012 był rekordowy odkąd prowadzę zapiski (2004 r.).

siwobrody - dla takiego warto i pieszo przyjść;)
siwobrody
| 18:21 niedziela, 12 lutego 2012 | linkuj Następnym razem na kebaba to i ja przyjadę ........ choćby samochodem.
giorginio12
| 17:58 niedziela, 12 lutego 2012 | linkuj Fajny wypad ; póki co korzystajmy z uroków zimy ;)))
Na kebaba ustawimy się w innym terminie ;)))
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!