Stawno

Niedziela, 12 lutego 2012 · Komentarze(5)
Kategoria wycieczka
STARGARD-Grzędzice-Żarowo-Lubowo-Poczernin-Warchlino-Dąbrowica-Rożnowo-Tarnowo-Tarnówko-Stawno-Strumiany-Sowno-Wielichówko-Cisewo-Miedwiecko-Zieleniewo-STARGARD

Pierwotny plan na dzisiaj zakładał wizytę w tureckiej knajpie w Goleniowie, którą odkryłem dzięki spotkaniu BS w Goleniowie pod koniec stycznia. Potem jednak trochę go zmodyfikowałem i w końcu do Goleniowa dzisiaj nie trafiłem.

Wyjechałem o 11, po nieprzespanej nocy. Zdecydowałem się pojechać śladem mojej grudniowej wycieczki do Stawna przez Dąbrowicę. By trochę urozmaicić sobie dojazd postanowiłem zrezygnować z najkrótszej drogi do Warchlina przez Klępino, w zamian wybierając wariant przez Poczernin. Sprawę dojazdu skomplikowałem sobie jadąc przez Grzędzice do Żarowa. Dalej standardowo.

DDRka w kierunku Motańca biała, ale z ubitą, cienką warstwą śniegu i jechało się po tym bardzo fajnie. Od Lipnika do Grzędzic i dalej do Żarowa pasma śniegu, a pomiędzy nimi czarny asfalt. Ruch niewielki, więc jechało się ok.

Biała DDR Stargard-Motaniec na odcinku Stargard-Lipnik © michuss


Między Rogowem a Poczerninem © michuss


Z Poczernina pod górę, już po białej drodze do DW 142, czyli betonówki-ta z kolei sucha, ale pobocza zasypane lodem i brudnym śniegiem. Jednak znów miałem szczęście i na krótkim odcinku między zjazdem poczernińskim i warchlińskim nie wyprzedza mnie ani jedno auto. Kawałek dalej sytuacja odwrotna-na śliskim odcinku od betonówki do Warchlina słyszę za sobą auto. Żeby było ciekawiej to oczywiście na dość stromym zjeździe, położonym na łuku:) Obyło się bez problemów, chociaż kierowca chyba postanowił sprawdzić minimalną odległość przy wyprzedzaniu.

Z Warchlina do Dąbrowicy zasypaną śniegiem szutrówką. Jechało się spokojnie, bo wcześniej przejechały już jakieś auta i zostawiły fajny, utwardzony śnieg, no może poza leśnym odcinkiem, gdzie jest trochę głębokich kolein, więc nieco mną pozarzucało. W śniegu widoczne ślady dzikiej zwierzyny, a na potwierdzenie tego drogę przebiegło mi tu niewielkie stado saren.

Między Warchlinem a Dąbrowicą © michuss


Od Dąbrowicy do Rożnowa po posypanej piachem drodze. Południowo-zachodni wiatr sporo pomaga. W samym Rożnowie fotografuję wreszcie stary, poniemiecki, opuszczony dom, który lata świetności ma raczej za sobą, a szkoda, bo prezentuje się bardzo ładnie.

Opuszczony budynek w Rożnowie © michuss


Od Rożnowa zaczynam odczuwać wiatr, potem krótki odpoczynek między zakrętem w Zagórcach a Tarnowem i znowu wmordewind na odcinku do Tarnówka (trochę słabiej odczuwalny w pięknej alei łączącej te dwie miejscowości).

W Tarnówku pokonuję skrzyżowanie z drogą Stargard-Goleniów przez Przemocze i wjeżdżam do Stawna.

Krzyżówka pod Stawnem © michuss


Początkowo chciałem jechać szutrem przez las do skrzyżowania pod Sownem, ale potem decyduję się na zaliczenie punktu widokowego, który wskazał mi podczas wspominanego zlotu BS w Goleniowie użytkownik KrzysioMil:) Ina również prezentuje się ciekawie, bo brzegi są zalodzone, a nurt widoczny jest tylko na środku.

Droga Stawno - Kliniska © michuss


Nad Iną © michuss


Zmrożona Ina © michuss


Za mostem ruch wzmaga się, ale tylko z kierunku Klinisk (czyli nikt mnie nie wyprzedza). Oczywiście musiałem trafić na asa w „terenowym” BWM, który minął mnie z prędkością grubo przekraczającą 100 km/h. Na wąskiej, białej drodze nie było to zbyt przyjemne odczucie.

Na krzyżówce w lesie skręcam na Strumiany i po chwili zatrzymuję się w swoim stałym miejscu na herbatę i słodkie mleko z tubki (wiadukt nad DW 142).

Leśna krzyżówka © michuss


Przed Sownem droga dość śliska, przednie koło parę razy mi się lekko uślizguje. Problem znika po skręcie w drogę do Wielgowa i Reptowa. Tu jest biało, ale przyczepność przyzwoita.

Droga Sowno - Wielgowo/Reptowo © michuss


Kawałek za „słynnym” rozwidleniem skręcam ostro w lewo, dojeżdżając do Wielichówka nieco okrężną drogą, a rezygnując tym samym z powrotu przez Reptowo i Kobylankę.

Leśne drogi przyjemnie mnie zaskoczyły, bo praktycznie aż do samego Miedwiecka były posypane piachem.

Z Zieleniewa już tradycyjnie DDRką, która jest tu pięknie odśnieżona. Zresztą kawałek dalej też chyba ktoś działał, bo nie jechało się tak źle jak w czwartek wieczorem (na całej długości, aż do ronda 15. Południk przynajmniej wąska, „czarna” ścieżka). W domu jestem po 15.

A na zakończenie coś dla fanów łyżew:)
http://www.cda.pl/video/3030077/Hardkorowe-zabawy-na-lodzie

Komentarze (5)

Piękne klimaty, a i dystans niczego sobie. Temperatura tej zimy sprzyja. W Polsce jest dożo mroźniej

rowerzystka 09:07 poniedziałek, 13 lutego 2012

giorginio12 - jestem pewien, że dojdzie to do skutku;)

shrink - to fakt, w zeszłym roku było zdecydowanie bardziej "cienko", zresztą styczeń 2012 był rekordowy odkąd prowadzę zapiski (2004 r.).

siwobrody - dla takiego warto i pieszo przyjść;)

michuss 20:37 niedziela, 12 lutego 2012

Następnym razem na kebaba to i ja przyjadę ........ choćby samochodem.

siwobrody 18:21 niedziela, 12 lutego 2012

Fajny wypad ; póki co korzystajmy z uroków zimy ;)))
Na kebaba ustawimy się w innym terminie ;)))

giorginio12 17:58 niedziela, 12 lutego 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!