Stargard + Sowno

Piątek, 17 lutego 2012 · Komentarze(2)
Rano musiałem załatwić parę spraw w Stargardzie (między innymi oddać do zeskanowania negatyw z wyprawy rowerowej Wejherowo-Zakopane z 2003 roku)-jazda w cywilnych ciuchach, w śnieżnej brei, w tempie ślimaka.

Po krótkiej przerwie w domu wyjazd do Sowna i z powrotem (tam przez Rogowo, Poczernin, z powrotem przez Smogolice). Wracam kompletnie przemoczony i zapiaszczony. Rower przedstawia obraz nędzy i rozpaczy;)

Komentarze (2)

No jest to jakieś wyjście, ale biorąc pod uwagę skromną powierzchnię mojego mieszkania, ograniczoną oczywiście przez rower ciężko mi sobie wyobrazić tu jeszcze "kozę" do kompletu. ;)

michuss 19:11 piątek, 17 lutego 2012

Musisz sobie jakąś "Kozę" sklecić albo kupić coś na złomie! :)))
W sumie na złomach całkiem przyzwoite rowery za 20-30 zł można znaleźć (jak na takie warunki pogodowe).

Misiacz 17:27 piątek, 17 lutego 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!