Kobylanka

Piątek, 9 marca 2012 · Komentarze(3)
Kategoria wycieczka
Stargard-Zieleniewo-Morzyczyn-Kobylanka i z powrotem.

Cóż może być lepszego po ciężkim dniu jak chwila na rowerze? Nic, dlatego właśnie zdecydowałem się wyjść. Wyjazd o 21.05, powrót o 22.05.

Po drodze myślałem, że dojadę tylko do Lipnika, bo zaczął dość mocno padać deszcz. Na szczęście był przelotny i mogłem bez problemów kontynuować jazdę. Wiatr przez całą praktycznie drogę sprzyjający, z południa i południowego wschodu. Ciepło i sucho.

Komentarze (3)

sigma pava-też myślałem o takiej. Jednak teraz coraz bardziej myślę o kupnie Roxim RX5. Jedyne co mnie powstrzymuje to dość wysoka cena. Świeci ponoć doskonale.

4gotten 22:36 piątek, 9 marca 2012

Na odcinkach oświetlonych (w samym Stargardzie + Zieleniewo z Morzyczynem + Kobylanka) jadę na migającej diodzie z przodu, natomiast tam, gdzie nie ma lamp (Stargard-Lipnik-Zieleniewo i Morzyczyn-Kobylanka) trasę oświetla mi sigma pava-jestem z niej bardzo zadowolony, strumień światła pozwala bezpiecznie utrzymać prędkość z przedziału 25-30 km/h. Do powyższego zestawu oczywiście przez cały czas migająca dioda z tyłu.

michuss 21:45 piątek, 9 marca 2012

nie ma to jak nocna przejażdżka. Jestem ciekawy jakiego oświetlenia używasz? Tam gdzie jeździsz krucho z oświetleniem z przydrożnych lamp.

4gotten 21:36 piątek, 9 marca 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!