Dolice przez Dobrzany
Sobota, 26 maja 2012
· Komentarze(3)
Kategoria wycieczka
STARGARD-Gogolewo-Trąbki-Marianowo-Wiechowo-Mosino-Lutkowo-Kozy-Dobrzany-Tarnowo-Suchań-Piasecznik-Dolice-Kolin-Witkowo-Kluczewo-Golczewo-Giżynek-STARGARD
Planowałem dzisiaj raczej jakiś krótszy wypad, bo przecież jutro w Szczecinie święto cykliczne, na które, mimo niechęci do wszelkiej maści spędów;), zamierzam się wybrać. Jechało się jednak bardzo przyjemnie i początkowy plan, który stanowiło kółko do Dobrzan z zaliczeniem gruntowej, znanej dotychczas tylko z mapy, drogi łączącej Wiechowo z Lutkowem przez Mosino został w trakcie jazdy zmodyfikowany i, koniec końców, wylądowałem aż w Dolicach, z których powróciłem sobie pięknie odremontowaną (na dużej części) drogą przez Kolin do Witkowa. Muszę przyznać, że nieco mylnie oceniłem warunki atmosferyczne i na końcowej części trasy było mi w krótkich spodenkach i koszulce z krótkim rękawkiem zimno, a na ostatnich kilometrach, praktycznie w samym Stargardzie w końcu założyłem kurtkę od wiatru.
Bardzo lubię odcinek z Lutkowa do Kóz-nigdzie chyba na dzisiejszej trasie nie miałem poczucia zwiedzania czegoś, co ktoś kiedyś na jakimś rowerowym forum określił mianem „zachodniopomorskiego interioru”. Pola po horyzont, żadnej osady w okolicy-bajka.
W Kozach pofatygowałem się w okolice dawnej stacji kolejowej. Jest tu ciekawy układ torowy w kształcie trójkąta-w czasach świetności pociągi jadące ze Stargardu Szczecińskiego do Ińska z Kóz robiły „zajazd” do Dobrzan. Wracając z tego miasteczka udawały się do Ińska już bez zmiany kierunku jazdy, dzięki specjalnie wybudowanemu systemowi rozjazdów, tworzących trójkąt. Na bikemap w przybliżeniu widać o czym mówię. Dzisiaj jednak już żaden pociąg tędy nie jeździ, więc na jednym z ramion trójkąta trwa właśnie budowa. Przyznam, że w ogóle byłem zdumiony, że ten ciekawy układ torowy zachował się w terenie. Nie wiem tylko czy przed budynkiem dworca też znajdują się tory (korzystały z nich pociągi jadące ze Stargardu do Ińska i z powrotem bez zahaczania o Dobrzany).
W Suchaniu postój w „moim” sklepie, zaraz za zjazdem z „dziesiątki” na DW w kierunku Choszczna i dalej osławionego Miedzichowa;) Spijam coca colę w puszce, a w pół litrowej butelce biorę ze sobą. Dodam, że zupełnie nie sprawdził się izotonik z Biedronki, który okazał się lepkim napojem niegaszącym pragnienia, a wręcz je wzmagającym.
Wiatr z północy i północnego wschodu. Od Marianowa słońce schowało się za chmurami i tak już zostało do końca.








Planowałem dzisiaj raczej jakiś krótszy wypad, bo przecież jutro w Szczecinie święto cykliczne, na które, mimo niechęci do wszelkiej maści spędów;), zamierzam się wybrać. Jechało się jednak bardzo przyjemnie i początkowy plan, który stanowiło kółko do Dobrzan z zaliczeniem gruntowej, znanej dotychczas tylko z mapy, drogi łączącej Wiechowo z Lutkowem przez Mosino został w trakcie jazdy zmodyfikowany i, koniec końców, wylądowałem aż w Dolicach, z których powróciłem sobie pięknie odremontowaną (na dużej części) drogą przez Kolin do Witkowa. Muszę przyznać, że nieco mylnie oceniłem warunki atmosferyczne i na końcowej części trasy było mi w krótkich spodenkach i koszulce z krótkim rękawkiem zimno, a na ostatnich kilometrach, praktycznie w samym Stargardzie w końcu założyłem kurtkę od wiatru.
Bardzo lubię odcinek z Lutkowa do Kóz-nigdzie chyba na dzisiejszej trasie nie miałem poczucia zwiedzania czegoś, co ktoś kiedyś na jakimś rowerowym forum określił mianem „zachodniopomorskiego interioru”. Pola po horyzont, żadnej osady w okolicy-bajka.
W Kozach pofatygowałem się w okolice dawnej stacji kolejowej. Jest tu ciekawy układ torowy w kształcie trójkąta-w czasach świetności pociągi jadące ze Stargardu Szczecińskiego do Ińska z Kóz robiły „zajazd” do Dobrzan. Wracając z tego miasteczka udawały się do Ińska już bez zmiany kierunku jazdy, dzięki specjalnie wybudowanemu systemowi rozjazdów, tworzących trójkąt. Na bikemap w przybliżeniu widać o czym mówię. Dzisiaj jednak już żaden pociąg tędy nie jeździ, więc na jednym z ramion trójkąta trwa właśnie budowa. Przyznam, że w ogóle byłem zdumiony, że ten ciekawy układ torowy zachował się w terenie. Nie wiem tylko czy przed budynkiem dworca też znajdują się tory (korzystały z nich pociągi jadące ze Stargardu do Ińska i z powrotem bez zahaczania o Dobrzany).
W Suchaniu postój w „moim” sklepie, zaraz za zjazdem z „dziesiątki” na DW w kierunku Choszczna i dalej osławionego Miedzichowa;) Spijam coca colę w puszce, a w pół litrowej butelce biorę ze sobą. Dodam, że zupełnie nie sprawdził się izotonik z Biedronki, który okazał się lepkim napojem niegaszącym pragnienia, a wręcz je wzmagającym.
Wiatr z północy i północnego wschodu. Od Marianowa słońce schowało się za chmurami i tak już zostało do końca.

Słynne, długie proste na krajowej "dwudziestce" między Stargardem a Chociwlem© michuss

Mosino© michuss

W Lutkowie© michuss

Zachodniopomorski interior© michuss

Dawna stacja wąskotorowa w Kozach, widoczny rozjazd umożliwiający jazdę z Dobrzan do Stargardu i Ińska bez zmiany kierunku jazdy© michuss

Piasecznik© michuss

Dolice© michuss

Pod Morzycą© michuss

Kolin© michuss









