Miałem nie jechać, ale coś mnie tknęło, żeby jednak po pracy "kopnąć" się trochę po śniegu. "Kopnięcie" okazało się przedzieraniem przez lekko zmrożony śnieg (od Lipnika do skrzyżowania w Kunowie dziewiczy), co na moich dość wąskich oponach było momentami trudne. Dość powiedzieć, że przez większą część trasy na liczniku rzadko wyświetlała się liczba większa od 10.
Ale przynajmniej wiem, że po wczorajszej śnieżycy byłem dziś jedynym, który dotarł DDRką nad Miedwie:)
Co do prędkości to się zgadzam - nie da się poszaleć. Co do wysiłku w pokonywaniu oporów śniegu to wrażenie jakby się jechało pod stromą górę . Ale wrażenia z takiej jazdy niesamowite.
Nie, gmina Stargard Szczeciński nie stanęła na wysokości zadania. DDRka była odśnieżona od ronda do znaku "koniec terenu zabudowanego", krótki kawałek na wysokości pętli autobusowej w Lipniku i potem dopiero od przystanku zaraz za krzyżówką na Kunowo.
Nie wiem jak dalej, ale w obrębie Miedwiecka i Zieleniewa spychacz przejechał.