Marian przez Puszczę mnie wiózł
Czwartek, 11 stycznia 2018
· Komentarze(4)
Kategoria komunikacyjnie
Marian już z błotnikami, bardzo długimi, bo to
SKS Longboard. Szczególnie ten przedni wydaje się tylko czekać na jakiś
wyższy krawężnik... ;)
Początkowo chciałem pojechać z pracy nr 2 do chaty trochę dłuższą drogą, ale że nie byłem pewien na ile naładowana jest bateria od proxxa to pojechałem Górską do Kołowskiej i potem już z góry, prosto do domu. Wspaniale - wyjeżdżam z lasu i już jestem u siebie. Będę tędy wracał. A puszczenie się w dół, w ciemnościach mglistych, przy temperaturze -1 dostarczyło mi sporo adrenaliny.
Na razie jestem jednak Mariankiem zachwycony :P
Początkowo chciałem pojechać z pracy nr 2 do chaty trochę dłuższą drogą, ale że nie byłem pewien na ile naładowana jest bateria od proxxa to pojechałem Górską do Kołowskiej i potem już z góry, prosto do domu. Wspaniale - wyjeżdżam z lasu i już jestem u siebie. Będę tędy wracał. A puszczenie się w dół, w ciemnościach mglistych, przy temperaturze -1 dostarczyło mi sporo adrenaliny.
Na razie jestem jednak Mariankiem zachwycony :P










