Marian przez Puszczę mnie wiózł

Czwartek, 11 stycznia 2018 · Komentarze(4)
Kategoria komunikacyjnie
Marian już z błotnikami, bardzo długimi, bo to SKS Longboard. Szczególnie ten przedni wydaje się tylko czekać na jakiś wyższy krawężnik... ;)

Początkowo chciałem pojechać z pracy nr 2 do chaty trochę dłuższą drogą, ale że nie byłem pewien na ile naładowana jest bateria od proxxa to pojechałem Górską do Kołowskiej i potem już z góry, prosto do domu. Wspaniale - wyjeżdżam z lasu i już jestem u siebie. Będę tędy wracał. A puszczenie się w dół, w ciemnościach mglistych, przy temperaturze -1 dostarczyło mi sporo adrenaliny.

Na razie jestem jednak Mariankiem zachwycony :P

Komentarze (4)

Hanka nie jest zazdrosna?

yurek55 21:54 piątek, 12 stycznia 2018

Oczywiście! :)

Troll, tak, Szczecin tak! :)

michuss 08:51 piątek, 12 stycznia 2018

Marian to Twój nowy rower ? :)

jotka 08:35 piątek, 12 stycznia 2018

Jak to człowieka Szczecin potrafi ucieszyć... no i Marian, oczywiście :)

Ale fakt, te okolice mają coś w sobie.

Trollking 22:53 czwartek, 11 stycznia 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!