Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2018

Dystans całkowity:572.40 km (w terenie 20.30 km; 3.55%)
Czas w ruchu:27:20
Średnia prędkość:20.94 km/h
Maksymalna prędkość:42.20 km/h
Suma podjazdów:3228 m
Suma kalorii:15369 kcal
Liczba aktywności:14
Średnio na aktywność:40.89 km i 1h 57m
Więcej statystyk

DPPD

Wtorek, 6 lutego 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie
Prawdziwy ziąb, szczególnie na ostatnim, wieczornym etapie, gdy niemal zamarzły mi palce u rąk...


Dobropole po pracy

Sobota, 3 lutego 2018 · Komentarze(18)
Kategoria wycieczka
Najpierw do pracy, a potem, dość żwawo przez Puszczę Bukową "na przestrzał".

W Starym Czarnowie fotografuję pozostałości po kolei w tej miejscowości. Zaraz za wsią zaczyna prószyć śnieg. Z początku bardzo drobny, niemal jak deszcz. Temperatura zero, więc wiadomo, że "u góry" będzie mróz. I tak jest w istocie, już w Dobropolu jest -1, potem przez chwilę spada do -2. A między Kołówkiem a Kołowem zaczyna się już regularna śnieżyca. Droga robi się coraz bardziej biała i śliska, a już najgorzej jest na Drodze Kołowskiej za skrzyżowaniem z Drogą Mazowiecką. Biało. Wszystko pryska na boki, na szczęście ratują mnie błotniki. Choć i tak po wniesieniu Mariana do przedpokoju momentalnie zrobiły się 3 duże kałuże - zdołałem opanować sytuację :)

A jako nagroda pad thai, a raczej wariacja na temat tego dania własnej produkcji. Pycha :)

Coraz częściej myślę o przesiadce na stravę i rezygnacji z BSa. Teraz dodano możliwość wrzucania zdjęć przez www...




DPPD

Piątek, 2 lutego 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

DPPD

Czwartek, 1 lutego 2018 · Komentarze(3)
Kategoria komunikacyjnie
Rano po raz pierwszy, z lekką obawą, zostawiałem Mariana przypiętego pod lidlem. Ale ulock solidny, potężny, a zakupy jakoś zrobić trzeba. Wyraźnie zimniej niż wczoraj.

Potem powrót z pracy pierwszy raz przy pętli Turkusowa, która jest już węzłem przesiadkowym tramwajowo-autobusowym. A na koniec, po drugiej pracy przejazd przez Dąbie. Znowu do lidla, ale tego trochę bardziej oddalonego od domu. Wieczór taki przyjemny, że szkoda byłoby jechać najkrótszą trasą. Znów dzisiaj wspinałem się Sąsiedzką.