Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2018

Dystans całkowity:1093.60 km (w terenie 70.30 km; 6.43%)
Czas w ruchu:50:58
Średnia prędkość:21.46 km/h
Maksymalna prędkość:47.50 km/h
Suma podjazdów:5319 m
Suma kalorii:30132 kcal
Liczba aktywności:21
Średnio na aktywność:52.08 km i 2h 25m
Więcej statystyk

Niemcy, niespodziewanie z czerkawem

Sobota, 18 sierpnia 2018 · Komentarze(2)
Kategoria wycieczka
MAPA

Wyjechałem bez większego planu. Chciałem przejechać się do Niemiec. Ale najpierw, by uciułać trochę km na starcie, do centrum miasta ruszyłem przez Dąbie i DDRką wzdłuż Przestrzennej. Gdy dobijałem w okolice Łasztowni zauważyłem pod Trasą Zamkową stojącego rowerzystę w koszulce BBT. Zaciekawiony obejrzałem się, a to dawno niewidziany ;))) czerkaw we własnej osobie. Mało tego! Właśnie dzwoniący do mnie z zapytaniem o wspólną przejażdżkę! :) Tak więc dalej pojechaliśmy już razem. Najpierw postój na lody u Dutkiewicza, a potem już leniwe snucie się przed siebie - do Niemiec wjeżdżamy przez Lubieszyn, ale docieramy tam okrężną drogą przez Stobno i Dołuje. Dalej do Bismark i bocznymi, spokojnymi, równymi jak stół asfaltami wieziemy się aż do Lebehn, gdzie pokazuję kompanowi podjazd po idealnie spasowanych płytach pod Ladenthin. Dalej ostro w dół, a potem w górę aż pod Nadrensee. Kolejne km dobieramy jadąc nie prosto do Rosow, a odbijając do Tantow, skąd już prościutko przez Międzyodrze wpadamy do Gryfina. Tam, zgodnie z tradycją shake, a potem jeszcze tłucząc się po bocznej drodze przez Żabnicę i Dębce docieramy do DK31 w Daleszewie. Trochę czerkaw tam cierpiał, bo jechał na szosówce. Ale za to malownicze widoki na rzekę zaliczone. Kończymy u mnie honorowym piwkiem, po którym Paweł odjeżdża na pociąg do domu. Fajna przejażdżka.


DPPD

Piątek, 17 sierpnia 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

DPPD

Czwartek, 16 sierpnia 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

Na burgery z jeloną i czerkawem

Środa, 15 sierpnia 2018 · Komentarze(3)
MAPA


Kolejne spotkanie z jeloną i czerkawem. I kolejne kulinarne. Tym razem wpadliśmy do Bro Burgers na Rayskiego, czyli miejsca, do którego przenieśli się chłopaki z foodtrucka stojącego (pod tym samym szyldem) na Bramie Portowej. Robili zacne burgery i nic się nie zmieniło. Poza tym, że jest teraz dużo więcej miejsca i można zjeść pod dachem. Czekałem na swojego "mandżura" prawie 40 minut, ale warto było.

Gości odprowadzam do Zdunowa na pociąg, a stamtąd już sam, przez Starą Drogę Bieszczadzką w Bukowej kieruję się do chałupy.





DPPD

Wtorek, 14 sierpnia 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

DPPD

Poniedziałek, 13 sierpnia 2018 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacyjnie

Na pizzę do Stargardu

Niedziela, 12 sierpnia 2018 · Komentarze(7)
Kategoria wycieczka
MAPA

Na spontanicznie zorganizowane z jeloną i czerkawem spotkanie w stargardzkiej pizzerii 105. Dobra pizza, a potem jeszcze lepsze lody tajskie ;)




Nad jeziorko

Czwartek, 9 sierpnia 2018 · Komentarze(1)
Kategoria wycieczka
Nad jezioro ostatni raz.






Nad jeziorko i do sklepu

Wtorek, 7 sierpnia 2018 · Komentarze(1)
Kategoria wycieczka
Rano nad jezioro, a potem z Tomkiem do najbliższego sklepu, w Kaletniku.














Nad jeziorko

Niedziela, 5 sierpnia 2018 · Komentarze(1)
Kategoria wycieczka
Wakacyjny, pełen relaks. Powolne kilometry z agro na plażę nad Jeziorem Grauże. W dodatku z dziećmi.