STARGARD-Zieleniewo-Morzyczyn-Kobylanka-Szczecin(Jezierzyce-Śmierdnica)-Sosnówko-Kołowo-Szczecin(Podjuchy-Gumieńce-Centrum-Dąbie-Słoneczne-Dąbie-Załom)-Załom-Pucice-Kliniska-Strumiany-Sowno-Wielichówko-Cisewo-Miedwiecko-Zieleniewo-STARGARD
MAPAMiałem na dziś różne plany, w tym „dalekobieżne”. Jednak wczoraj położyłem się spać po drugiej, dzisiaj w związku z tym wstałem około 10 i już nie miałem ochoty na dalszy wypad, tym bardziej, że popołudniu miałem jeszcze pewne sprawy do załatwienia.
Postanowiłem pojechać do decathlonu po lampkę na tył. Stara nieco się popsuła, konkretniej rzecz biorąc wariuje: miga, przestaje migać, ciągle świeci, znów miga, itd. Ponieważ cenię sobie bezpieczeństwo zdecydowałem się na wymianę.
„Do” pojechałem przez Kołowo, dalej górą ze zjazdem do Podjuch, potem przez ruchliwą (ale nie tak jak w tygodniu) Autostradę Poznańską do celu. Po kupieniu lampki (i decathlonowych izotoników) ruszyłem w kierunku centrum. Powoli robiłem się głodny, więc trzeba było kierować się na obiad. Jako, że miałem wielką ochotę na wołowego kotleta wybór padł na jedną z syfiastych knajp – nie wiedziałem tylko czy Mc Donald`s czy Burger King. Ostatecznie wybrałem to drugie (przy Struga) i była to decyzja dobra – do zestawu dają tu 0,5 l pepsi, ale dodatkowo jest tzw. „wielka dolewka”, więc jako zaprawiony w bojach kombinator butelkę od razu schowałem do plecaka „na potem”, a podczas jedzenia (i, prawdę powiedziawszy, po nim) piłem z „dolewki” ciesząc się niezmiernie ze swojej zaradności ;)
Jako, że nabrałem sił, a czasu jeszcze trochę było wybrałem drogę okrężną, czyli jak to mawialiśmy z kolegami w dzieciństwie „kurs przez Zelewo” (powiedzonko wzięło się z rozkładu jazdy jednej z linii wejherowskiego PKS, na którym kilka kursów miało dopisek Z – kurs przez Zelewo; jako, że Zelewo leżało w dość dużym oddaleniu od zasadniczej trasy i autobus nadkładał spory kawał drogi przyjęło się wśród nas, że „kurs przez Zelewo” to jazda mocno naokoło). ;) Przejechałem całą, całkiem fajną DDRkę dąbską, dalej minąłem budowę nowego skrzyżowania z nowo budowaną ulicą, która połączy Goleniowską z węzłem Tczewska na autostradzie i dalej przez Załom, Pucice do Klinisk, gdzie na kilka chwil zatrzymał mnie zamknięty przejazd kolejowy.
Dalsza droga przez Strumiany, Sowno, Wielichówko, Cisewo do DDRki miedwiańskiej w Zieleniewie. Z tym, że z Sowna do Wielichówka też zapodałem sobie kurs przez Zelewo, bo podjechałem tam dojazdem od drogi Sowno – Wielgowo. Była to decyzja błędna – chciałem uniknąc wielkich nierówności na najkrótszej drodze do Wielichówka, a w efekcie wpakowałem się w „utwardzoną” w mniemaniu jakiegoś kołka drogę. Utwardzenie polegało na rozsypaniu jakichś fragmentów gruzu, szlaki jakiejś, kij wie czego, strasznie nierównego.
DDRką już bezproblemowo prosto do Stargardu.

