STARGARD-Żarowo-Lubowo-Poczernin(z powrotem Sowno-Smogolice)-Bolechowo(z powrotem Podańsko-Przemocze)-Goleniów-Miękowo-Widzieńsko(z powrotem Widzieńsko-Wierzchosław)-Stepnica-STARGARD
Ponieważ wiosna zawitała na dobre, a ostatnimi czasy nie miałem czasu na rower w weekend postanowiłem sobie zrobić wolne w tygodniu i tym sposobem nie poszedłem do jednej pracy po to, żeby sobie spokojnie na rowerze pojechać do drugiej :)
Pierwsza jazda w tym roku bez czapki i rękawiczek. Jechałem w bluzie i momentami było mi za ciepło, chociaż muszę przyznać, że podczas powrotu, blisko Stargardu oprócz zmęczenia odczuwałem też nieprzyjemny chłód. Końcówka trasy po zmroku.
Po dłuższej przerwie do pracy na rowerze. Od dawna planuję zrobić "setkę" w zimowych miesiącach (grudzień, styczeń, luty) i ciągle nie mogę się zebrać. I tak w tym roku jest lepiej, bo w 2012 pierwsza stówa wpadła trochę później (kebab we Wkryujściu).
Dziś warunki do jazdy dobre. Cały czas słonecznie. Rano mróz, dzięki czemu leśne drogi pokonałem bez problemu. W drodze powrotnej mrozu nie było, ale za to wiał bardzo silny, zachodni wiatr, uprzykrzający jazdę. Pod koniec trasy byłem już dość mocno zmęczony.
Kilka miesięcy temu zwróciłem uwagę na liczby wymalowane na drzewach między Tarnowcem a wsią Przemocze. Dziś niestety niektóre z tych drzew zostały już wycięte. Szkoda ich bardzo.
STARGARD-Żarowo-Lubowo(z powrotem przez Smogolice)-Poczernin-Bolechowo-Goleniów-Miękowo-Widzieńsko (z powrotem przez Widzieńsko-Wierzchosław)-Stepnica-STARGARD
Na zakupy do selgrosa, który to jest jedynym, znanym mi sklepem w okolicy, gdzie można kupić... gęsie żołądki (mrożone), które to żołądki odpowiednio spreparowane stanowić mogą wspaniały obiad;)
W drodze powrotnej, w Niedźwiedziu tuż za końcem asfaltu mija mnie nadjeżdżający z przeciwnej strony rowerzysta. Mignęła mi nazwa merida i pomyślałem, że to pewnie Struś z BS. Wiedziałem, że jeśli to on to za chwilę będzie mnie wyprzedzał, bo z asfaltów raczej nie zjeżdża. I w istocie, po chwili miło sobie gawędziliśmy aż do Cisewa, gdzie mój współtowarzysz zawrócił przy końcu asfaltu, a ja popedałowałem przez podgrzędzickie lasy do Stargardu.
STARGARD-Żarowo-Lubowo(z powrotem przez Smogolice)-Poczernin-Przemocze-Podańsko-Goleniów-Miękowo-Widzieńsko(z powrotem przez Wierzchosław)-Stepnica-STARGARD
STARGARD-Grzędzice-Cisewo-Wielichówko-Szczecin(Wielgowo-Dąbie-Centrum-Zdroje-Klęskowo-Płonia-Śmierdnica-Jezierzyce)-Kobylanka-Morzyczyn-promenada nad Miedwiem-Zieleniewo-STARGARD
Do magistratu odebrać wygrany na fb przewodnik rowerowy po okolicach Szczecina.
STARGARD-Żarowo-Lubowo-Poczernin-Przemocze-Podańsko-Goleniów-Miękowo-Wierzchosław-Widzieńsko-Stepnica i z powrotem tą samą drogą
Miałem jedną przesyłkę do zawiezienia, a drugą do zabrania ze Stepnicy, a, że dzisiaj dzień bez samochodu...
Niemal cała droga w deszczu (zaczęło padać krótko po starcie, oczywiście wcześniej przez cały czas pogoda idealna), wiatr wyczyniał cuda-wiał z południa, południowego zachodu, zachodu i z północy. Generalnie jednak trasa powrotna z wiatrem.
Największa ulewa spotkała mnie na wjeździe do Stepnicy, a potem w drodze powrotnej między Miękowem a Goleniowem-zatrzymałem się nawet, żeby aparat w plecaku dodatkowo schować do worka foliowego, klnąc pod nosem, a nawet trochę głośniej;) Od Goleniowa już prawie bez deszczu, za to w zapadającym zmierzchu. Na dojazdówce między betonówką a Poczerninem ciemno na tyle, że odpaliłem dodatkową lampę oprócz „migadła” i tak zostało już do końca.