Szczecin (komunikacyjnie)
Znów na unibike`u Agnieszki.
dornfeld: sprawa zakończona przyznaniem się PRów do winy - zwrot kasy za dopłatę plus zwrot kosztów listów poleconych (!).
michuss 20:27 niedziela, 21 grudnia 2014
@eranis: nie no, Tobie akurat to bym nie pożyczył :) wszak sama przyznawałaś, że i 2 koła ledwo dają z Tobą radę :))
mors 20:26 niedziela, 7 grudnia 2014
eranis - wierzę Ci. Ja też marzyłam o Twoim rowerze, widziałaś zapewne jak go czule dotykałam na dworcu w Poznaniu :))
Kot 19:04 niedziela, 7 grudnia 2014
Z rowerów to tylko monocykle mogę pożyczyć ;)
mors 16:04 niedziela, 7 grudnia 2014
Norbert - zgadza się, są takie osoby :).
Kot 16:02 niedziela, 7 grudnia 2014
dornfeld: Sprawa toczy się w drugiej instancji. Pierwsza, wbrew informacjom z regulaminu i www, uznała, że reklamacja jest bezpodstawna, ponieważ gdy na stacji czynna jest kasa biletowa to bilet u konduktora kupuje się z dopłatą.
michuss 11:23 niedziela, 7 grudnia 2014
Norbert: lepiej bym tego nie ujął ;)
Z innej beczki, tak mi się teraz przypomniało? Jak się skończyła sprawa reklamacji? http://michuss.bikestats.pl/1231579,Okolice-Wroclawia.html
dornfeld 10:06 niedziela, 7 grudnia 2014
Dla mnie do tej pory rower też był jak gacie - nigdy go nikomu pod żadnym pozorem nie pożyczałem. I w sumie nadal tak jest, z jednym, jedynym wyjątkiem ;)
michuss 09:26 niedziela, 7 grudnia 2014
Że też Wy tak sobie te rowery pożyczacie :). Dla mnie rower jest trochę jak... gacie ;)). Nie pozwalam go używać innym ;)
Kot 08:30 niedziela, 7 grudnia 2014