Rano bardzo gęsta mgła i wszechobecna wilgoć. Prawdopodobnie to ona (mam nadzieję) była przyczyną problemów z aparatem. Zrobiłem jedno zdjęcie, po czym zawiesił się - nie działał spust migawki, nie chciał ostrzyć, nic nie chciał. Trochę mnie to wówczas zmartwiło - teraz już wiem, że działa normalnie. Aha, święto - na Tczewskiej otwarte były szlabany.
Powrót prosto do domu. Dzisiaj postanowiłem złapać oddech w pogoni za setkami ;) Dobrze się złożyło, bo lało i w drodze z pracy trochę zmokłem. Przeczekałem największą ulewę w Zdrojach pod drzewem. Po pozostawieniu ładunku, który wiozłem w mieszkaniu ruszyłem jeszcze załatwić sprawy na osiedlu - nawiedziłem bibliotekę i lidla. Ot, i całe jeżdżenie na dziś.
Komentarze (10)
"Po pozostawieniu ładunku, który wiozłem w mieszkaniu" o_O zmień dealera ;)
Ja akurat cykam podczas "rowerowania" fotki komórką, bo jakoś nie mam ani ambicji ani talentu do fotografowania, ale przypadłość spotkała mnie podobna, bo coś mi zdjęcia nieostre wychodzą ostatnio.
strus, to obiektyw czy aparat Ci padł? :) Ja miałem wypadek ze swoim obiektywem w zimie, kiedy to na spacerze poślizgnąłem się i zatrzymałem się na drzewie - aprat wisiał na szyi, lekko się bujnął i uderzył obiektywem w pień. Złożyłem całość do kupy, ostrzy, ale warczy jak traktor w trakcie.
Jurek - Pewnie poręczny ten aparat? Też swego czasu myślałem o czymś mniejszym na wycieczki. Mam nadzieję, że Ci go naprawią. :)
Mój obiektyw od alfy w czasie urlopu też nie chciał ostrzyć a naprawa to około 200zł :( chyba si e zemścił bo przed wyjazdem na urlop powiedziałem żonie że pora zmienić aparat