Odebrać dziecię ze szkoły
Czwartek, 17 września 2015
· Komentarze(8)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(BUKOWE-Klęskowo-Kijewo-Płonia)-Kobylanka-Morzyczyn-Zieleniewo-Stargard-Gogolewo-Dzwonowo-Chociwel-Cieszyno-Winniki-Runowo-Kraśnik Łobeski-Kąkolewice-Dobieszewo-Unimie-Dalno-Przyborze-Łobżany-Łobez-(PKP)-SZCZECIN(Dąbie-Słoneczne-BUKOWE)
MAPA
MAPA
Iga od początku września jest pierwszakiem. Tak się złożyło, że mogłem ją w czwartek odebrać ze szkoły i, oczywiście, postanowiłem zrobić to przy pomocy roweru. Tzn. tam (do Łobza) pojechać na rowerze, ale wrócić już wieczornym pociągiem.
Jak postanowiłem tak zrobiłem. Wyjeżdżam wcześnie, bo już około 6.30 (lekcje kończyła o 12.45). Jadę przez Stargard, a potem dwudziestką - taki jest plan. Po starcie, już w Płoni doświadczam pierwszych kropel deszczu. Zapowiadali przelotne opady i wiem, że tak będzie - przed sobą widzę niebieskie niebo, zdarzają się pojedyncze chmury, z których coś tam pewnie poleci. Za sobą, nad Szczecinem zostawiam piękną tęczę - tam pewnie leje.
Kolejny deszczyk, ale już bardziej intensywny zmywa mnie na wysokości Miedwia. W samym Stargardzie jadę przez Spokojną, bo chciałem obejrzeć nową DDRkę. Zrobiona jest całkiem fajnie, na całej długości ulicy. Dzięki temu, od ronda przy Spokojnej można DDRką dojechać aż do Golczewa i dalej, do strefy przemysłowej. Zwieńczeniem DDRki jest wjazd na rondo - zrobiony jako jeden z wlotów, nawet z własnym oznakowaniem ("skrzyżowanie o ruchu okrężnym" i "ustąp pierwszeństwa przejazdu'). Na wspomnianym wlocie mało nie wywijam orła - asfalt jest śliski po deszczu, a ja jestem wpięty w pedały.
Na dwudziestce jak to na dwudziestce. Nie przepadam za tą drogą. Duży ruch, brak pobocza, do tego długie proste. Cieszę się jednak, że nie wybrałem wariantu przez Przemocze i Dobrą, o którym myślałem, bo widzę po tamtej stronie przeciągające zwały ciemnych chmur.
Między Dzwonowem a Chociwlem, na jednym z łuków drogi wypadek. Auto leży w rowie na dachu, obok stoi pani kierowczyni, a z samochodów nadjeżdżających z przeciwka nadbiegają kierowcy. Mam wrażenie, że chwilę wcześniej mnie ten samochód wyprzedzał. Kawałek dalej, przy przejeździe kolejowym biega luzem... dorodny byk. Udaje mi się wpasować, bo akurat przejeżdżają ciężarówki z długimi naczepami - zjeżdżam na lewy pas i jadąc równo z nimi mijam niebezpieczeństwo. Kawałek dalej staję i dzwonię na policję z informacją.
W Chociwlu zatrzymuję się na śniadanie w Biedce. Kupuję sobie litr jogurtu do picia i go na miejscu konsumuję. Na drogę zabieram jakiś, jak się potem okaże, wstrętny, lepiący się od cukru sok.
W lasach IPK wspinam się cały czas do góry. Gdy z nich wyjeżdżam odbijam, tradycyjnie już, na Cieszyno. Wreszcie mogę zjechać z "dwudziestki" i cieszyć się spokojem (oraz marnymi asfaltami).
Końcówka trasy to krążenie wokół Łobza. Jestem sporo przed czasem, więc zaliczam rundkę po różnych gruntówkach, którymi kiedyś miałem okazję jeździć. Sporo piachów, kamieni, średnia leci na łeb na szyję, ale całkiem fajnie.
Na jednym z łobeskich orlenów dokonuję, nazwijmy to, oblucji i przebieram się w cywilne ciuchy. Teraz zostaje jedynie stawić się w szkole i wymyślić plan na kilka godzin zabawy ;)
DK20 zaraz za Stargardem


Widać już skrzyżowanie, na którym zjadę z DK20 w stronę pięknych okolic Jeziora Woświn


Kąkolewice - Dobieszewo


Dobieszewo


Przyborze


Łobżany - Łobez


Nad Regą


PKP











