Blankensee z A.

Piątek, 18 września 2015 · Komentarze(11)
Kategoria wycieczka
Uczestnicy
SZCZECIN(BUKOWE-Zdroje-Bukowe-Klęskowo-Słoneczne-Centrum-Pogodno-Świerczewo)-Bezrzecze-Wołczkowo-Dobra-Blankensee-Bismark-Lubieszyn-Dołuje-Stobno-Ostoja-SZCZECIN(Gumieńce-Centrum-Zdroje-BUKOWE)

MAPA

Rano zjazd do lidla po zakupy na przepyszne śniadanie. A potem wycieczka do Niemiec. Ale najpierw wizyta w zaprzyjaźnionym rowerowym na Bukowym i w Decathlonie, bo nadszedł czas zmiany siodełka. Rozejrzałem się, ale póki co decyzji nie podjąłem. Jeszcze kilka dni pojeżdżę na starym.

W drodze za granicę zaciągam Agnieszkę na lokalny specjał kulinarny, czyli pasztecik szczeciński. I to ten najoryginalniejszy z oryginalnych, na Wojska Polskiego. Bar, żywcem przeniesiony z epoki PRL funkcjonuje już od 1969, nieprzerwanie w tym samym miejscu. Wystrój, poza reklamami coca-coli, nie zmieniany od lat. Najpierw podchodzi się do kasy, gdzie pani przyjmuje zamówienie. Potem już do pani obsługującej specjalną maszynę, z której wyjeżdżają przepyszne, gorące, chrupiące paszteciki. Do tego naturalny barszcz, nie żaden z paczki czy koncentratu, tylko oryginalny. Wszystko na papierowych tackach i plastikowych kubeczkach, ale naprawdę smaczne! Obowiązkowa wizyta dla nawiedzających Szczecin, staram się tu swoich gości przyprowadzać (a i sam od czasu do czasu zaglądam), ale jakoś tak się złożyło, że z A. byliśmy tu pierwszy raz :) Dla chętnych tutaj więcej informacji: KLIK







Potem już do granicy przez Łukasińskiego, Bezrzecze i Dobrą. Potem nowa DDRka, fajna asfaltówka do Bismark i z powrotem do Polski via Dołuje i Stobno.




Komentarze (11)

To zasługa pasztecika i Pasztecika he he ;)

michuss 22:13 poniedziałek, 21 września 2015

Na ostatnim zdjęciu A. niezmiernie rozradowana - pewnikiem to zasługa pasztecika ;)

starszapani 18:41 poniedziałek, 21 września 2015

Nasze paszteciki szczecińskie to niebo w gębie. Jakiś czas temu zabrałem tam znajoma Warszawiankę. Była zachwycona.

davidbaluch 06:05 niedziela, 20 września 2015

Tak, da się. :)

michuss 20:03 sobota, 19 września 2015

Michał czy ten szlak można przejechać na szosowych oponach ?

strus 18:03 sobota, 19 września 2015

tunia - koniecznie i jak najprędzej. Są przepyszne. :)

Jurek, teraz paprykarz już nawet nie jest w Szczecinie produkowany i nie umywa się do tego co było przed laty, niestety. A pasztecik jest nawet wpisany na listę produktów regionalnych! :)

Trollking - pytanie mega trudne, ale odpowiedź prosta i jednoznaczna: NIE. :)

mors - wszystko w ramach zaznajamiania Rzeczonej z wszelkimi, szczecińskimi niuansami. :)

michuss 12:39 sobota, 19 września 2015

Zaprowadzić A. do Paszteciarnii.... bez komentarza. ;p ;)

mors 23:24 piątek, 18 września 2015

Pytanie mega trudne - są wegetariańskie, bez farszu mięsnego i nie smażone na czymkolwiek "smalocowym"? :)

Trollking 22:33 piątek, 18 września 2015

A ja myślałem, że najoryginalniejszy jest paprykarz szczeciński, nie pasztecik :)

yurek55 21:48 piątek, 18 września 2015

super ! tez musze tam zaglądnąc ...jak przed laty ! Pozdrowionka ! az mi slinka leci na myśl o tych pasztecikach ! :)

tunislawa 19:48 piątek, 18 września 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!