Puszcza Bukowa przez Niedźwiedź

Sobota, 23 stycznia 2016 · Komentarze(9)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(NIEBUSZEWO-Centrum-Dąbie-Wielgowo-Zdunowo)-Niedźwiedź-Szczecin(Jezierzyce)-Sosnówko-Kołowo-SZCZECIN(Bukowe-Zdroje-Centrum-NIEBUSZEWO)

MAPA

Od kilku dni planowaliśmy, że w sobotę rozjedziemy się w różne strony: ja trochę dalej, A. trochę bliżej. Po śniadaniu odpalam czerwonego, załączam muzykę w mp3 i ruszam przed siebie. W planach mam Puszczę Bukową z dojazdem przez Niedźwiedź.

W pierwszej kolejności jadę do Dąbia, gdzie zajeżdżam na miejską plażę nad jeziorem. Wszystko skute lodem, na jego powierzchni widoczne liczne ślady butów, ale i opon rowerowych. Ja na dłuższą przejażdżkę po zamarzniętym akwenie się nie decyduję, gdyż najwyczajniej w świecie się tego boję. Robię natomiast krótką sesję przy pomoście i wędkującym w oddali.

Trochę rozgrzałem palce u nóg skacząc tamże, na plaży. Po chwili snuję się w kierunku Wielgowa. Dzięki pulsometrowi widzę, że ilość uderzeń serca niezbyt przekłada się na prędkość. Na usprawiedliwienie mam zalegajacą na drodzę breję.

W Zdunowie odbijam do lasu. Tu już trza jechać ostrożniej. Co kawałek przednie koło się uślizguje, a ja podpieram się nogą. Na szczęście do żadnej wywrotki nie dochodzi, dochodzi natomiast do penetracji dróg w podniedźwiedzkich lasach. One zazwyczaj składają się w 100% z kopnego piachu, więc gdy wszystko jest zamarznięte jedzie się fajnie, a przy okazji poznaje nowe drogi.

Koło leśniczówki Niedźwiedź odbijam w las i bokami dotaczam się do przejazdu pod "dziesiątką". Potem fatalny, śliski odcinek do Jezierzyc po południowej stronie wspomnianej drogi. Jednak i tu obuwa się bez obalenia na ziemię. Do starej "trójki" z Jezierzyc jadę bokiem, koło samotnego gospodarstwa na południowo wschodnim skraju tej dzielnicy.

Podjazd Drogą Bieszczadzką męczący. Droga jest zaśnieżona, a da się jechać jedynie w lodowych koleinach. Nie mam kolców, więc w ślimaczym tempie, ostrożnie wtaczam się pod górę. Puls - wcale niewysoki. Największy podjazd łyknąłem nawet nie wiem kiedy, ale to dlatego, że jechałem powoli, ledwo, ledwo, żeby się nie wpaść w poślizg.

Podczas tego podjazdu zaczyna sypać śnieg. Zrazu niemrawo, potem coraz bardziej ochoczo. Między Kołowem a Drogą Górską sypie już całkiem nieźle. Zjazd wspomianą przyjemny, nawet nie śliski (a przynajmniej tak mi się wydawało).

Końcówka to już znany na pamięć przelot z Bukowego do Centrum przez Trasę Zamkową. W mieście masa policji i żandarmerii - no tak, dzisiaj demonstracja KODu, czyli, jak to szło?, złodziei, komunistów, wegan, itd., jednym słowem Polaków gorszego sortu. Jestem jednym z nich i żałuję, że nie maszeruję, ale nie potrafię się do tego zmusić mając te nieco ponad 60 km w nogach ;) Serce rośnie, bo fajnych ludzi jest naprawdę sporo.

Do domu zjeżdżam koło pierwszej. Chwilę po mnie dojeżdża A., która, jak się okazało, robiła podobne kółeczko, z tym, że nieco mniejsze. Łazienkę adpotujemy na suszarnię dla rowerów - staje się królestwem błota, ścierek i ręczników papierowych. A to dlatego, że jedynie tam mamy kafle, które łatwo wyczyścić po fakcie...
















Komentarze (9)

Mi się jeszcze nie udało dojechać do Bukowej w tym roku.

strus 17:38 niedziela, 24 stycznia 2016

PO, PIS, SLD, PSL to takie same partie z identycznym socjalistycznym programem, więc naprawdę nie ma się o co kłócić. Liczba urzędników rośnie, podatki i regulację także, z Unii nie występujemy, tak więc wszystko jest po staremu. Jedni odchodzą od koryta, drudzy do niego dochodzą, ale samo koryto jest bez zmian.

dornfeld 16:46 niedziela, 24 stycznia 2016

gustav, tak to ta droga ;)

Jurek, najstarszy i ma rację. Nie ma sensu dyskutować tu o polityce. Zaraz faktycznie nas rozstawi ;) Finito!

michuss 16:05 niedziela, 24 stycznia 2016

Pierw myślałem, że gdzieś po Małopolsce jeździsz, wszak też Niedźwiedzia kojarzę z mych rajz ;]

fotka nr 6 - to jest ta ścieżko-droga, gdzie się kończy gmina Stare Czarnowo?? ;> bardzo znany mi widok hehe a przynajmniej bardzo podobny. Znak Szczecin w lesie przy jakimś płocie ^^

a te marsze kodowców to śmiech na sali, Max Kolonko idealnie to podsumował w swoim wideo

gustav 13:23 niedziela, 24 stycznia 2016

My tu gadu gadu ... a polityka zaczyna nas rozstawiać po kontach ?
Nigdy !!!

Jurek57 09:34 niedziela, 24 stycznia 2016

Gratuluję wydziergania 70kkm na BSach. ;>

KOD - mnie się kojarzy: Konfidenci Od Donalda ;)

mors 00:05 niedziela, 24 stycznia 2016

Świetny rajd, dobrze, że powrót bez kontuzji. Nie pozwól się nazwać Polakiem gorszego sortu, albo przynajmniej upewnij się, kto Cie takim nazwał, bo na pewno pewno nie Kaczor. Którego - dla porządku - nie popieram, ale lubię być adwokatem diabła :-)

leszczyk 19:31 sobota, 23 stycznia 2016

Kurde, śniegu nad morzem (prawie) więcej niż w WLKP. Ciekawe, ciekawe...

Wegetarianie, rowerzyści i inne koczKODany... też są mi bliscy :)

Trollking 19:10 sobota, 23 stycznia 2016

Bo rowerek te musi sobie czasami siusiu zrobić ;)

starszapani 15:45 sobota, 23 stycznia 2016
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!