Załom

Sobota, 20 lutego 2016 · Komentarze(8)
Kategoria wycieczka
SZCZECIN(PORT-Dąbie-Załom-Wielgowo-Dąbie-Centrum-Łękno-NIEBUSZEWO)

MAPA

Przetransportowałem sobie rower z pracy do domu. Oczywiście okrężną drogą. W Puszczy Goleniowskiej momentami drogi białe i do tego śliskie. W Wielgowie podjeżdża do mnie nieoznakowany radiowóz z alkomatem. Opuszcza się szyba, po czym uśmiechnięty policjant mówi: "a, przepraszam, widzę, że pan tak dla sportu'. Ja na to: "nie, no, mogę dmuchnąć". "Nie, nie, szerokiej drogi". I pojechali. Dobrze, że nie było ze mną eranis, bo po wczorajszym wieczorze...

Końcówka z pomocą wiatru i z przeklinaniem przeskakującego napędu. Nie ma chyba nic bardziej wnerwiającego, gdy nagle trzeba szybko przyspieszyć.


Komentarze (8)

Jurek, nie jest tak źle. Na najmniejszej i największej z przodu nic nie skacze. "Przekosami" się już na tym etapie nie przejmuję ;)

Co do przygód z alkomatem. Ja w czasie studiów miałem więcej szczęścia jak rozumu. Pamiętam swoje przekonanie, że skoro do jazdy na rowerze prawo jazdy jest niepotrzebne to nie można go stracić, gdy jedzie się na bani. I tak jeździłem, po nocy, po chodnikach, itd. Fart, nie ma co... ;)

michuss 08:55 poniedziałek, 22 lutego 2016

Z przeskakującym napędem trzeba umieć jeździć. Delikatnie.

yurek55 18:18 niedziela, 21 lutego 2016

Z kolei mój ziomal ze studiów miał mniej happyendową sytuację. Wracał na swoją wieś lekko przetrącony (jak to na studiach) z popijawy posesyjnej w środku nocy. Na swojej prawie polnej drodze spotkał tylko jeden wóz. Radiowóz. Wyszły procenty, a finalnie dostał kilkaset złotych mandatu, zakaz jazdy rowerem na 2 lata, a do tego wyrok w zawiasach... to był rok 2003 czy 2004, więc jego szczęście, że nie miał jeszcze prawka, bo by go stracił do kompletu.

Oczywiście, dał ciała i zrobił głupio kręcąc po alko. Tylko że zagrożenia nie stwarzał, oświetlony był. Jaka była zasadność tak wysokiej kary do dziś nie rozumiem, ale chłopak dostał nauczkę na całe życie.

Wniosek - nie ma co jeździć po alkoholu, bo jak się butelka zbije to szkło może przebić oponę :)

Trollking 15:24 niedziela, 21 lutego 2016

Kolega kiedyś wracał rowerem w środku nocy od kumpla do domu (była jakoś 3). Jechał przepisowo, po DDRce, oświetlony z przodu i z tyłu. Zatrzymała go policja do rutynowej kontroli. Taki dialog:
Policjant: Pił Pan alkohol?
Kolega: Tak
Policjant: Kiedy?
Kolega: Trzy dni temu :D
Kazano mu dmuchnąć mimo wszystko :)

starszapani 09:17 niedziela, 21 lutego 2016

Miałem dziś też być w Załomiu ale przed Kliniskami zaczął padać deszcz więc jechałem przez las dla schronienia.

strus 18:56 sobota, 20 lutego 2016

Ciekawa inicjatywa z tym wymachiwaniem alkomacikiem... i to tak po prostu, bez żadnych podejrzeń? Ciekawe... Pewnie brakuje kilku wskaźników do zrobienia, bo miesiąc się kończy. Dobrze, że dla tych "sportowych" rowerzystów mają taryfę ulgową :)

Trollking 18:52 sobota, 20 lutego 2016

mogłeś powiedzieć, że transportujesz pluton, chciałbym znać reakcję uśmiechniętych panów:>

gustav 14:33 sobota, 20 lutego 2016
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!