Między dworcami
Czwartek, 28 kwietnia 2016
· Komentarze(6)
Kategoria komunikacyjnie
SZCZECIN(NIEBUSZEWO-Centrum)-(PKP)-LUBLIN
Dzisiaj tylko dojazd na dworzec w Szczecinie, a potem przejażdżka do hotelu w Lublinie (z wielkim plecakiem, na Hance). Strach było jechać po lubelskich, miejscami pełnych szkieł DDRach.
Jednym słowem cały dzień w pociągu, co gorsza, nie najlepiej wyposażonym pod względem rowerowym: przedział na 3 rowery i możliwość zajrzenia tamże z przedziału przez okienko. Poza panem, który jechał ze Szczecina i narobił na początek zamieszania (biegał po peronie i mówił, że nie ma rowerowego) i nas nikt nie zdecydował się na przewóz roweru GOMBROWICZEM. Na szczęście.
Po Lublinie oprowadza mnie A., która zna go jak własną kieszeń. Najlepsza była żydowska restaruacja Mandragora, którą oboje rekomendujemy :P










