Wreszcie

Niedziela, 19 lutego 2017 · Komentarze(11)
Kategoria wycieczka
MAPA

Najpierw przez tydzień leczyłem przeziębienie, a potem, przez kolejny, spędzałem ferie z dzieckiem i nie było za bardzo możliwości na rower. Tak więc po dwóch tygodniach "wracam do gry", powalczę jeszcze o kilometry w lutym ;)

Dzisiaj pojechałem po długim czasie do Niemiec, na pętlę, którą często robiłem na Hance. Nawet przez chwilę się zastanawiałem czy nie wziąć jej na spacer, ale w końcu, w obliczu nadchodzącego deszczu wybrałem czerwonego. I słusznie, od Blankensee zaczęło padać i padało już do samego końca. Szkoda, bo rano było całkiem przyjemnie, no, ale ja wolałem w tym czasie spać ;)

Pod Ramin widziałem żurawie na polu. Powoli trzeba szykować się na wiosnę :) Byle do marca!










Komentarze (11)

Witaj wśród źywych:)

marekburdzy 16:18 poniedziałek, 20 lutego 2017

To widzę Michał że miałeś pauza jak ja

strus 13:35 poniedziałek, 20 lutego 2017

Co nie znaczy, że stoją kluczem :) ale info o żurawiach zachowam w pamięci :)

Trollking 21:41 niedziela, 19 lutego 2017

To są niemieckie drzewa ! I jak na niemieckie drzewa przystało stoją anzahl ! :)

Jurek57 21:18 niedziela, 19 lutego 2017

Jurku, czy te drzewa wyglądają jakby tworzyły klucz? :)

Trollking 21:04 niedziela, 19 lutego 2017

Przedostatnia fota to wypisz wymaluj Toskania :)

rmk 21:04 niedziela, 19 lutego 2017

Tomek !
Żurawie latają w kluczu !
Sznur służy do czegoś innego ! :-)

Jurek57 20:41 niedziela, 19 lutego 2017

No to "powrót do gry" miałeś bardzo efektowny czego dowodem są dane liczbowe z wycieczki, no i urocze zdjęcia. Dodatkowo dodam, że zaglądnąłem na załączoną mapkę, która bardzo przejrzyście odzwierciedla przebieg wycieczki, nie to co moje Endomondo.

jotwu 19:13 niedziela, 19 lutego 2017

Fajna przedostatnia fotka :) taki sznur drzew w zastępie żurawi :)

Trollking 19:07 niedziela, 19 lutego 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!