Z portu do domu przez Pomellen

Sobota, 1 kwietnia 2017 · Komentarze(5)
Kategoria wycieczka
MAPA

Wprawdzie miałem inne obowiązki, ale tak piękna pogoda... Grzechem byłoby tego nie wykorzystać, więc wróciłem do domu drogą okrężną. Cały czas "dokładałem" sobie kilometrów, by w końcu dojechać aż do Rosow. Tam wykonałem nawrót i niestandardową trasą, przez Pomellen (asfaltówka między wiatrakami), Ladenthin i Grambow dotarłem do gruntowej drogi mającej swój początek pod Neu Grambow, a wyprowadzającej, niemal w linii prostej, aż na szczecińskie Gumieńce. Jednak zamiast na Gumieńce odbiłem na sam koniec do mierzyńskiego lidla. Udany wyjazd.

Z kronikarskiego obowiązku odnotowuję, że jechałem pierwszy raz na krótko w tym roku (rękawek i spodenki), a do tego zadebiutowałem na podszczecińskich szosach w stroju z BBT, który zgodnie z przewidywaniami jest trochę ciasny ;)








Komentarze (5)

leszczyk, mam nadzieję, że nie skończy. W tym roku jeżdżę mniej, waga raczej się zwiększa. Muszę zacząć biegać chyba wieczorami ;)

Marek - zakładam, że tak plus minus we wrześniu 2018 będziemy mogli sobie urządzić przejażdżkę, każdy w swoim stroju :P

michuss 07:51 piątek, 7 kwietnia 2017

Dobrze leży, cieżko wypracowany i zasłużony :-) Ale musisz trzymać linię, żeby nie skończył jako tableau na ścianie :-)

leszczyk 19:44 poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Stroju tylko pozazdrościć

marekburdzy 14:33 poniedziałek, 3 kwietnia 2017

eeetam ...luźne !

tunislawa 12:07 poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Trzeba było nie prać, by się nie skurczyło :)

Trollking 20:35 niedziela, 2 kwietnia 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!