D-Wyspa Pucka-P-Gumieńce-D

Poniedziałek, 19 marca 2018 · Komentarze(3)
Kategoria komunikacyjnie
Rano zdecydowałem się na podskoki po płytach na Wyspie Puckiej. I nie wiem czy nie jest to lepsze od jazdy nudną jak flaki z olejem Mieszka I. Tyle, że tam z kolei uroku dodaje kawałek przez Cmentarz Centralny. A tutaj dodatkowo do piekarni się zajeżdża i potem wraca niemal po śladzie.

Po pracy sprawa na poczcie i w serwisie telefonicznym, a przy okazji, grzech było nie skorzystać jak już rower zaparkowany, pasztecik w kultowym lokalu na Wojska Polskiego :)

Miałem w planach dłuższe jeżdżenie, ale... w domu została bateria do przedniej lampy. Krótko mówiąc musiałem się sprężać, by wrócić na Podjuchy za jasnego - udało się niemal na styk.





Komentarze (3)

W sensie, że co port to...? :)

Trollking 22:39 poniedziałek, 19 marca 2018

Że tak polecę rubasznym żarcikiem a`la narąbany wuj z tradycyjnego wesela: "syn starego Pucka, hehehhe" ;)

michuss 22:00 poniedziałek, 19 marca 2018

Trochę zgłupiałem - kim jest ten Pucek, że na Wybrzeżu ma swoją zatokę, a w Szczecinie wyspę? :)

Trollking 21:28 poniedziałek, 19 marca 2018
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!