Wietrzne Mescherin i Chlebowo

Środa, 13 marca 2019 · Komentarze(9)
Kategoria wycieczka
MAPA

Rano udawałem, że "jestę kucharzę". Takie sobie śniadanko zafundowałem, że potem jedyne co trzeba było zrobić to spalić te, jakby nie patrzeć, całkiem zdrowe kalorie. Gwoli ścisłości to coś na talerzu to "szakszuka", mój nowy wynalazek, choć przyznam, że półtora roku temu spotkałem się z tym w poprzedniej pracy, gdzie podobne danie przygotowywała jedna z koleżanek. Proste jak drut - pomidory, papryka i jajka sadzone. A jakie dobre! ;)


Komentarze (9)

Przez tego smakosza trudno zachować dietę bretariańską ;]

mors 19:46 środa, 27 marca 2019

Syte jest jak cholera, Jurek ;)))

michuss 16:58 poniedziałek, 18 marca 2019

Skromne to śniadanko, malizną pachnie!

yurek55 16:16 poniedziałek, 18 marca 2019

Jo. Coś w ten deseń.

michuss 21:37 niedziela, 17 marca 2019

Aaa, te też kojarzę :) Taka imitacja drewna miała być bodajże :)

Trollking 21:35 niedziela, 17 marca 2019

Ee, te nie są sentymentalne aż tak. Mam jeden nóż, który był używany w czasach, gdy byłem małym dzieckiem. A mój brat zachował nawet komplet, z takimi charakterystycznymi, czarnymi, matowymi rączkami :)

michuss 21:18 niedziela, 17 marca 2019

Sentymentalne czyli :) Też miałem, jeszcze z DDR-u, takie z czerwonym plastikiem na rączce, ale gdzieś rok temu wyrzuciłem je nieświadomie wraz z kartonem do pizzy :(

Trollking 21:06 niedziela, 17 marca 2019

Mają prawie 20 lat :)

michuss 20:49 niedziela, 17 marca 2019

Mniam :)

Ciekawe sztućce :)

Trollking 20:43 niedziela, 17 marca 2019
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!