Wyspa Pucka przez Dąbie

Niedziela, 19 kwietnia 2020 · Komentarze(8)
Kategoria wycieczka
Rundka dla przewietrzenia głowy. Bardzo podobna do wczorajszej, z tym, że zamiast nawrócić zaraz za Cłowym i pojechać do domu przez Zdroje dołożyłem kilometrów ustalając drogę powrotną przez Wyspę Pucką. Potem przejechałem zamkniętą (poza autobusami KM) Krygiera. Spotkanie z Damianem (a więc także dwóch szczecińskich, bodaj jedynych, marianów fc) tamże. Potem jeszcze zdjęcie solarisa co daje przykład :P

Po powrocie do domu kąpiel i delektowanie się mojem ostatniem odkryciem, tj. Liebfraumilch :P Polecam (dzieciom - jak mawiał klasyk)! :)





Komentarze (8)

Niebieska na potem to dobry wariant. Przed też może być :P

Tunia, tak, wychodzi na to, że można, ALE nie do końca legalnie... Autobusy normalnie jeżdżą, ale one (oraz policja) są wyłączone z zakazu. Ja jechałem - nic. Damian, z tego co mówił, też dwa razy i bez problemów.

michuss 19:38 niedziela, 19 kwietnia 2020

Zawsze miło spotkać kogoś na trasie

strus 19:22 niedziela, 19 kwietnia 2020

Byle nie pomylić niebieskiego z fioletowym :)

Trollking 19:18 niedziela, 19 kwietnia 2020

bez problemu można Poznańską sobie pojeździć ???

tunislawa 19:13 niedziela, 19 kwietnia 2020

Ja jednak mając wybór wolę nawet udawać picie ... z oryginalnego opakowania a niebieską butelkę zostawić na potem !

Jurek57 18:36 niedziela, 19 kwietnia 2020

Liebfraumilch miałem na weselu. Dobre wino.

kamilzeswaja 17:09 niedziela, 19 kwietnia 2020

Oryginalne opakowanie? Ok. Ale już puste. No i niekoniecznie matki ;)))

michuss 16:59 niedziela, 19 kwietnia 2020

Mleko matki ... ok !
Ale (tylko) w oryginalnym opakowaniu ! ;-)

Jurek57 16:54 niedziela, 19 kwietnia 2020
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!