Widuchowa przez Pyrzyce

Niedziela, 31 maja 2020 · Komentarze(6)
MAPA

Dość późno wyjechałem, ale za to w zamian dość żwawo się zbierałem w czasie jazdy. Duży trójkąt, którego wierzchołki tworzyła moja chałupa, miasto Pyrzyce i skrzyżowanie DW31 z DW122 pod Widuchową. Dłuższy postój na "cepeenie" w Widuchówku. Tamże oranżada i sok. Od tego miejsca chamskie rąbanie pod wiatr, który wcześniej dość znacznie pomagał. Od Czarnowa do Pyrzyc, starą trójką mknąłem jak zaczarowany. Do Bań też w miarę, potem już trochę gorzej, no a końcówka dość męcząca. Ale - udało się, ponad 100 zrobione drugi raz w tym miesiącu.

Komentarze (6)

Ładnie.

yurek55 19:02 poniedziałek, 1 czerwca 2020

Już nie taki młody, a wyniki nie jakieś szczególnie znakomite - bez przesady! :)))

Troll, mnie też już jakoś szczególnie do setek nie ciągnie ;) Zaplanowałem ten trójkąt i jakoś tak wyszło ponad 100, nie liczyłem na starcie, słowo daję :D

michuss 18:30 poniedziałek, 1 czerwca 2020

Jak to dobrze być młodym - znakomite wyniki, począwszy od dystansu a skończywszy na tempie jazdy.

jotwu 17:37 poniedziałek, 1 czerwca 2020

Oj tak, średnia Ci niezła wyszła :) Gratuluję kolejnej sety, ja tam leń jestem i mi się ich robić jakoś nie chce.

Trollking 21:07 niedziela, 31 maja 2020

Dużo jednak było z wiatrem... ;)

michuss 20:57 niedziela, 31 maja 2020

Pod wiatr a średnia prawie trzy dychy,gratki

strus 19:45 niedziela, 31 maja 2020
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!