Szczecin komunikacyjnie
Piątek, 4 listopada 2011
· Komentarze(2)
Kategoria komunikacyjnie
Samochód "nieczynny", więc rower poszedł w ruch.
Wyjazd ze Stargardu o 6 rano; wyjazd ze Szczecina o 20.
"Do" przez Motaniec, Zdunowo; powrót przez Most Pionierów, Zdroje, Klęskowo, Kijewo.
Warunki do jazdy spoko, nie za zimno, wiatr rano sprzyjający, a wieczorem w sumie... też sprzyjający;)
Swój chrzest bojowy przeszły lampki przyuważone przeze mnie u shrinka podczas powrotu z pamiętnej eskapady po DPK. Zostałem zmuszony do nabycia oświetlenia, bo tylna lampa (całkiem fajna sigma) wypadła mi kilka dni temu podczas jazdy po lesie na skutek pęknięcia uchwytu, który ją przytrzymywał. Z kolei przednie oświetlenie podstawowe, czyli pava jest trochę zbyt "bateriożerna" na jazdę po oświetlonych ulicach-punktowe, małe, migające światełko użyte dzisiaj świetnie spisało się w roli lampki pozycyjnej;)
Wyjazd ze Stargardu o 6 rano; wyjazd ze Szczecina o 20.
"Do" przez Motaniec, Zdunowo; powrót przez Most Pionierów, Zdroje, Klęskowo, Kijewo.
Warunki do jazdy spoko, nie za zimno, wiatr rano sprzyjający, a wieczorem w sumie... też sprzyjający;)
Swój chrzest bojowy przeszły lampki przyuważone przeze mnie u shrinka podczas powrotu z pamiętnej eskapady po DPK. Zostałem zmuszony do nabycia oświetlenia, bo tylna lampa (całkiem fajna sigma) wypadła mi kilka dni temu podczas jazdy po lesie na skutek pęknięcia uchwytu, który ją przytrzymywał. Z kolei przednie oświetlenie podstawowe, czyli pava jest trochę zbyt "bateriożerna" na jazdę po oświetlonych ulicach-punktowe, małe, migające światełko użyte dzisiaj świetnie spisało się w roli lampki pozycyjnej;)









